MyVeganDiary #9 czyli ile jem, a ile spalam w ciągu dnia + przykładowy jadłospis na 3000 kalorii

Kończy się marzec, a ostatni tekst z tej serii był na końcu lutego, właśnie z planami na mijający miesiąc. Dzielnie trzymam się wyzwania koktajlowego, które tak mi się spodobało, że mam zamiar pić smoothies także w kwietniu, jednak już z małymi przerwami, kiedy będę miała akurat ochotę na coś innego. Dodatkowo są one bardzo wygodne […]

Czy słodki syrop powstaje przez wydojenie kokosa, jak krowy? + przepis na „Marsa” w formie pieczonej

Kolejny produkt, który może powstać z kokosa! Na początku pisania bloga miałam dosłownie fazę na ów bakalię, napisałam teksty o: mące + wiórkach, mleku, musie oraz gęstym mleczku, a tematu jeszcze nie wyczerpałam. Został mi jeszcze przede wszystkim cukier kokosowy czy mleko w proszku, bowiem z samego owocu palmy kokosowej produkuje się naprawdę wiele artykułów […]

Soczewica we wszystkich kolorach tęczy! Z puszki albo gotowana – na słodko w wegańskim „Monte”

Ostatnio też było o strączku! Ja już chyba tak mam, że pisząc na temat danego produktu, od razu leci kilka z jego kategorii 😉 Dzisiaj jednak zajmiemy się soczewicą, a to dość rozbudowany temat, bowiem ów warzywo posiada aż siedem kolorów, z czego każdy ma nieco inne właściwości, smak, czas gotowania oraz potrawy, do których […]

Umięśnione ziarenka, ponieważ mają dużo białka – ciecierzyca, a w przepisie papka dosyć nietypowa

Nie mogłam się powstrzymać, aby w tytule nie nazwać ziarenek cieciorki umięśnionymi! Dlaczego? Spójrzcie tylko na ich kształt, widoczny na poniższych zdjęciach – zarówno konserwowej, suchej, jak i już po ugotowaniu. Nie dość, że posiadają one zbliżony do ludzkiej skóry kolor, to jeszcze ów wyżłobienia po obu stronach malutkich kuleczek bardzo przypominają mi dobrze wyrzeźbione […]

Analiza składu #6 -> marynowane tofu w kremowej papce, warstwa słodkiego kremu, a dodatkowo gulasz w kostce

Przyszedł czas na kolejną, szóstą już analizę składów. Tym razem bohaterem jest.. przede wszystkim tofu, choć pisałam już zarówno o tym naturalnym, jak i o wędzonym. Dlaczego? Ów bowiem jest marynowane, przez co w składzie posiada kilka elementów. Toteż chciałam sprawdzić, czy wciąż faktycznie pozostało takie zdrowe – a może lepiej nie kupować marynowanego serka […]