Zielone, z włochatą skórką i czarnymi, malutkimi pesteczkami. Wiecie już, o kogo chodzi?

Dzisiaj będzie zielono. Znaczy, patrząc na naszego bohatera, wydaje się to być mało prawdopodobne. Dlaczego? Brązowa, włochata skórka powinna mówić sama za siebie, prawda? O wyglądzie jednak potem, zapowiem jednak naprawdę, naprawdę fajny przepis -> czyli „Zieloną wyspę”, na której znajduje się m.in. las z kiwi, wulkan z karmelu oraz dwa jeziorka: kokosowe i czekoladowe. […]

Pyszna, soczysta, chrupiąca, czerwona: papryka. Na surowo lub w „Misce szczęścia”

Dziwne to warzywo. Jego inne nazwy brzmią na przykład: syn czy pieprzowiec, a należy ono do rodziny psiankowatych. Pochodzi z Ameryki Środkowej i Południowej, jednak tak zasmakowało ludziom, iż obecnie uprawiane jest na całym świecie – łącznie z Polską. Istnieje sporo gatunków, których przedstawiciele różnią się zarówno wielkością, kształtem, jak i kolorem. My zajmiemy się […]

Pan Burak wkracza na salony: w mocno-czekoladowym, pulchniutkim grubasku z karmelem

Wszyscy na pewno znamy go i kojarzymy z dzieciństwa, gdyż to jedno z bardziej wykorzystywanych warzyw w kuchni. W końcu kto kiedyś, dawno temu, używał jarmużu, czy nawet zielonego ogórka lub papryki? Z tego co pamiętam, jako „do-obiadowe warzywo” gościła (a u dziadków wciąż gości) wyłącznie gotowana lub kiszona kapusta, no i właśnie czasami prosta […]

W świątecznym klimacie: orzechy włoskie z przepisem na keks pełen bakalii i czekolady

Bakalie – orzechy. Orzechy, które po zdjęciu skorupki mają kształt mózgu. Chyba wszyscy wiecie już, że mówię o włoskich, prawda? Wbrew nazwie, ów gatunek drzewa dziko występuje przede wszystkim na Bałkanach, w Europie południowo-wschodniej oraz Azji – głównie w Himalajach. W Polsce natomiast, prawda, rośnie, jednak zazwyczaj dziczeje. Najczęściej posiada średniej grubości pień, osiągający 15-25 […]

Świątecznie: pomarańczowe, wielkie kule oraz jednoporcjowy „sernik” z patelni

Mama opowiadała mi, że w czasach jej dzieciństwa dostępne były (i to nie zawsze!) w sklepach tylko na święta, ustawiały się po nie długaśne kolejki, a ich zapach już na zawsze będzie kojarzył się z Bożym Narodzeniem. Dlatego też chyba nadeszła ta idealna pora, aby u mnie na blogu pojawił się o nich tekst. Dodatkowo […]