Kokosowa: manna, pasta czy mus? Wiele nazw, jeden pyszny produkt

Szczerze mówiąc, to pierwszy raz z pojęciem pasty kokosowej zetknęłam się niecały miesiąc temu, na Instagramie. Wtedy nie wydawała mi się w ogóle fascynująca, dlatego tylko przescrollowałam ekran i o produkcie zapomniałam na kilka najbliższych dni. Jednak złożyło się tak, iż w konkursie na recenzję książki „Smart Vegan” zdobyłam drugie miejsce, a nagrodą okazał się zestaw produktów z serii „Foods by Ann”. W paczce dostarczonej przez kuriera do domu znalazłam – pośród koktajli w proszku, batoników i superfoods – również jeden słoik. Mus kokosowy.

Najpierw nie byłam nim zachwycona, dodawałam go tylko okazjonalnie pomiędzy warstwy jakieś papki, lecz ani krucha i sypka struktura, ani ogólnie konsystencja nie oczarowała mnie w żaden sposób. Pewnego dnia zaś znalazłam reklamę jakieś firmy z fit produktami, gdzie widniał przepis na naleśniki z.. kremem kokosowym! Pisało tam, że aby z musu stworzyć idealną pastę, należy zmieszać ją ze słodzidłem (opcjonalnie) oraz gorącą wodą. Spróbowałam i.. przepadłam! To było przepyszne!

Tak więc jestem już posiadaczką drugiego w ciągu ostatniego miesiąca słoiczka z musem, inaczej manną kokosową. Tym razem jest ona z firmy Basia Basia, a kupiłam ją na zeszłotygodniowym Wege Festiwalu Silesia. To dokładnie 210-gramowy słoiczek, a cena pokazuje prawie 13 złotych. Nie kupimy jej jednak w zwyczajnych sklepach, a jedynie np. w Piotrze i Pawle, zdrowej żywności czy przez internet, kosztuje ona właśnie coś około wyżej wymienionej kwoty.

Składa się ona tylko wyłącznie ze zmielonego miąższu kokosa (pochodzącego z orzechów palmy kokosowej), na opakowaniu producent napisał, iż nie zawiera żadnych dodatków, sztucznych substancji czy konserwantów. Etykieta informuje nas także, że świetnie nadaje się zarówno do smarowania, z owocami lub samodzielnie, do buzi. Mi jednak niekoniecznie pasuje struktura „na surowo”, tylko ta po przyrządzeniu z wodą. O wykorzystaniu kulinarnym jeszcze jednak napiszę, już teraz natomiast zachęcam do spróbowania „Kokosanki”, czyli tapioki z mnóstwem tego owocu w sobie – zarówno w postaci oleju w czekoladce, mleczka, wiórków oraz oczywiście naszego dzisiejszego bohatera.

Na powyższych zdjęciach widzicie pastę w etapach jej przygotowania. Wspomnę tutaj, że po otwarciu słoiczka widać wytrąconą na górze, 2-3 milimetrową warstwę oleju kokosowego. Przejdźmy zaś do fotografii. Na początek samodzielna – posiada zbitą, kruchą konsystencję, biały, lekko poszarzały kolor, jest też lekka (toteż w wybranej ilości zmieści się jej dosyć sporo). Po dodaniu wrzątku oraz odpowiednim wymieszaniu, przybiera ona formę gładkiego, jednolitego kremu. Tak smakuje najlepiej, najfajniej też dodać ją na tym etapie do przygotowywanej potrawy. Ostatnia grafika przedstawia zaś masę ze zdjęcia drugiego, lecz po dodaniu syropu klonowego, aby ją posłodzić. Wtedy również jest przepyszna, a smak kokosa idealnie komponuje się ze słodyczą syropu (spoiler – o nim będzie zapewne najbliższy wpis 😉 ).

Nie wspomniałam jeszcze, iż produkt ten po otwarciu po prostu oczarowuje swoim zapachem! Wyrazisty, kokosowy, świeży, energetyzujący, wręcz zachęca do wyjadania! Jednak, czy możemy sobie na to pozwolić? Spójrzmy może na wartość kaloryczną – zarówno na 100 g, jak i porcję (łyżkę) podawaną przez producenta, czyli 21 g. Wspomnę tutaj, że mus kokosowy to produkt wegański, ba!, witariański (ponieważ do jego stworzenia tylko i wyłącznie mieli się miąższ kokosa), bezglutenowy, nie zawiera laktozy oraz posiada średni indeks glikemiczny (45).

                             Kalorie          Białko           Tłuszcze            Węglowodany          Błonnik

100 g                   660 kcal          6,9 g              65 g                      7,4 g                          16 g

Porcja (21 g)       139 kcal           1,4 g                14 g                      1,5 g                          3,4 g

 

Jeśli czytacie mnie od jakiegoś czasu wiecie, iż o właściwościach kokosa powstało już naprawdę wiele tesktów. Ponieważ niezależnie, czy mówimy o całym orzechu, mące, mleku, mleczku, oleju czy wiórkach – produkt główny, tak naprawdę jedyny w ich składzie, jest ten sam, więc w gruncie rzeczy wartości zdrowotne są praktycznie identyczne. Abyście jednak nie musieli przeglądać każdego z poprzednich wpisów w poszukiwaniu sensownych informacji, teraz w punktach streszczę te najważniejsze:

  • to przede wszystkim źródło zdrowych tłuszczy, witamin B2, B6, B11, C, D, K i E, pierwiastków takich jak potas (ma go zdecydowanie więcej niż popularne banany!), magnez, wapń, żelazo, mangan, cynk, selen, fosfor, kwasu foliowego, oleinowego, laurynowego, a także błonnika
  • posiada działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne, wspomaga odchudzanie, obniża poziom cholesterolu, zapobiega próchnicy i pleśniawkom – działając jak płyny do płukania ust, dodatkowo uważany jest za naturalny antybiotyk
  • zapobiega on również chorobie Alzheimera, przyspiesza przemianę materii, ułatwia trawienie, zapobiega biegunkom i chorobom układu pokarmowego, wpływa pozytywnie na układ odpornościowy, poprawia samopoczucie, dodaje energii, zmniejsza ryzyko osteoporozy, wspomaga wątrobę, zmniejsza ryzyko chorób serca oraz zapobiega cukrzycy
  • oprócz tego ma szerokie zastosowanie w kosmetyce – przy maseczkach, kremach, peelingach, w szamponach, odżywkach, mydłach czy żelach pod prysznic, ponieważ poprawia on wygląd skóry, włosów i paznokci, a także niweluje oznaki starzenia się

Manna z kokosa – jak wykorzystać ją w kuchni:

Pisałam wyżej już sposób przygotowania z niej jednolitej, idealnej do potraw pasty. Ja uwielbiam (jak na zdjęciu powyżej) polać nią papkę, owsiankę czy jaglankę albo przełożyć jakiegoś „warstwowca”. Fotografie przedstawiają ją w aż trzech postaciach! Obok siebie widać mus „na surowo”, z wrzątkiem, a także z dodatkiem klonowego syropu. W przepisie natomiast zastosowałam ją, aby wzmocnić jeszcze bardziej kokosowy aromat przepysznej tapioki!

Gdzie jednak – oprócz podanych – można jej użyć? Rzecz jasna w koktajlach, ciepłych, gęstych napojach czy smoothie. Dodać do wypieków, naleśników, placków, słodkich, roślinnych twarożków, kremów, lodów lub deserów. Można posmarować manną kanapki, omleta czy ciasteczka, dodać do papki, podczas gotowania płatków lub – jak ja – wyłożyć na wierzch albo wlać pomiędzy. Na samym dole tego tekstu widzicie urywek z instagrama, czyli tofu z ciecierzycą, orzechowym masłem oraz naprawdę wieloma dodatkami – w tym właśnie z dzisiejszym bohaterem.

Czy na wytrawnie? Dodałabym ją do zup z mleczkiem kokosowym, orientalnych gulaszy/potrawek, sosów. To rzecz jasna tylko niektóre z pomysłów, które w tym momencie przyszły mi na myśl. Ja zachęcam rzecz jasna do samodzielnego testowania, eksperymentowania, odkrywania właściwości kokosowego kremu! Najpierw jednak koniecznie wykonajcie poniższy przepis i dajcie znać, jak wyszedł 🙂

Kokosanka
Wydruk przepisu
Tapioka z kokosem w kilku postaciach - uzależnia!!
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 40 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 40 minut
Kokosanka
Wydruk przepisu
Tapioka z kokosem w kilku postaciach - uzależnia!!
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 40 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 40 minut
Składniki
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. Najpierw do rondelka wsypujemy skrobię z manioku, wlewamy 3/4 przygotowanego mleczka oraz sól. Czekamy na średnim ogniu do wrzenia, kolejno gotujemy na małym przez ok. 30 minut, aż kulki będą miękkie i przezroczyste. Cały czas pamiętamy o systematycznym mieszaniu + dolewaniu wody w razie potrzeby.
  2. Jednak po 15-20 minutach do tapioki dodajemy wszystkie przygotowane wiórki kokosowe, składniki łączymy. W osobnym rondelku zaś zagotowujemy przez 5-10 minut pozostałe 50 ml mleczka z kakao. W innym naczyniu natomiast na jednolity, dosyć rzadki, gładki krem mieszamy pastę kokosową z 10 gramami syropu oraz odpowiednią ilością gorącej wody.
  3. Kiedy już wszystkie masy są gotowe, wyciągamy ten nasz oklepany, wysoki, szklany słój i układamy wedle kolejności: 1-2 łychy tapioki - czekoladka - 10 g syropu - połowa kremu - nieco ponad 1/3 tapioki - czekoladka - 10 g syropu - reszta kremu - pozostała tapioka - wierzch zaś polewamy całym czekoladowym mleczkiem.
  4. Teraz możemy albo od razu zacząć zajadać, albo przedtem zakręcić słoik i mocno nim wstrząsnąć - mi się ten proces bardzo spodobał 😀 Smacznego!!
Inne informacje

To danie jest przede wszystkim bogactwem tłuszczy! Pochodzą one z jednego tak naprawdę źródła, podzielonego na wiele produktów: kokosa. Znajdziemy tutaj tłuste mleczko, olej w czekoladkach, pastę, wiórki, poziom ów makroskładnika podbije jeszcze kakao. Węglowodany zaś znajdują się w słodkim syropie oraz - rzecz jasna - tapioce. Najmniej jest tutaj białka, które nie ma tak naprawdę swojego głównego źródła, a jego śladowe ilości "zbierają się" z pozostałych składników.

Jak natomiast prezentuje się cała wartość kaloryczna i BTW? Zobaczcie sami, poniżej!:

  • 1151 kalorii
  • 9,4 gram białka
  • 94,5 gram tłuszczy
  • 74,5 gram węglowodanów

 

Pasta kokosowa – podsumowanie:

  • pochodzi ze zmielonego, surowego miąższu kokosa – czyli owocu palmy kokosowej; nie jest najtańsza (200-250 gram kosztuje mniej więcej 15-20 zł), a kupić można ją tylko w bardzo dobrze zaopatrzonych pod względem zdrowej żywności marketach oraz typowo BIO sklepach
  • po otwarciu słoiczka widać wytrąconą na wierzchu, 2-3 milimetrową warstwę oleju kokosowego, czuć też cudowny aromat kokosa; sam mus jest natomiast kruchy, lekki oraz sypki o pysznym, energetyzującym smaku
  • aby stworzyć z niego gładką, jednolitą, lejącą się pastę wystarczy dokładnie zmieszać go z odpowiednią co do ilości głównego składnika objętością GORĄCEJ wody oraz – opcjonalnie – jakimś słodzidłem (np. ksylitolem czy syropem klonowym) lub dodatkiem smakowym (np. kakao, aromatem waniliowym, cynamonem)
  • to produkt wegański, witariański, bez laktozy, bezglutenowy, a także o średnim – wynoszącym 45 – indeksie glikemicznym; zawiera zdrowe tłuszcze, błonnik, kwas oleinowy, foliowy, laurynowy, witaminy B2, B6, B11, E, K, C, D, potas, magnez, wapń, żelazo, mangan, cynk, selen, fosfor
  • dzisiejszy bohater (oraz ogólnie – kokos) posiada przede wszystkim działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne, wspomaga odchudzanie, obniża poziom cholesterolu, zapobiega próchnicy/pleśniawkom, uważany jest za naturalny antybiotyk
  • zapobiega również Alzheimerowi, biegunkom, chorobom układu pokarmowego, przyspiesza przemianę materii, ułatwia trawienie, wpływa pozytywnie na układ odpornościowy, poprawia samopoczucie, dodaje energii, zmniejsza ryzyko osteoporozy, chorób serca, cukrzycy, wspomaga też wątrobę
  • dodatkowo ma zastosowanie w kosmetyce (maseczki, kremy, peelingi itp.), ponieważ poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci, a także zapobiega starzeniu się
  • pasta kokosowa świetnie sprawdza się zarówno w płynach (gęste, ciepłe napoje, shake’i czy koktajle), na słodko (smarowidło kanapek/omletów/ciastek, baza kremów, lodów, deserów, z owocami, dodatek do wypieków, placków, naleśników, a także wszelkich papek i owsianek/jaglanek/gryczanek/orkiszanek) oraz na wytrawnie (w zupach z mleczkiem kokosowym, orientalnych gulaszach, sosach czy potrawkach)

Tofu + ciecierzyca + PB (ubijaczką, a potem podgrzać) to jedna ze strączkowych papek idealnych 🍥 tym razem przełożyłam dosłownie MILIONEM dodatków! Czym? Już nawet nie pamiętam 😁 ale były to m.in.: ● masło orzechowe z rodzynkami i cynamonem 🌰 ● pasta kokosowa 🌴 ● masło konopne 🌿 ● orzeszki ziemne 🌱 ● dżem gruszkowy 🍐 . Od wczoraj na blogu #aviaq jest także świeżutki tekścik, gdzie rozczulam się nad uroczymi, 200-mililitrowymi sojowymi mleczkami czeko 🍫🍫 oraz oczywiście przepis: tym razem na Tofu-Mannę Czekoladową 20-gram 🔜 gdyż właśnie w takiej ilości zawiera większość z dodatków 💙💙 . Miłego popołudnia 👋!! Ja czekam na Mamę, aż odbierze mnie z Katowic po konkursie [jest. bardzo. zimno. 😨😨] Zostałam w nim finalistką i dostałam piórnik! 😮 ojejejej …

Post udostępniony przez Agnieszka Gajda (@calisthenics_grl)