Mąka dyniowa, placuszki i moje eksperymenty z budyniami

Mąka dyniowa. To opakowanie –>

to pierwsze tego produktu, jakie zagościło na mojej półce. Znaczy, Tata gdzieś je tam wyłapał, cały mój wyjazd czekało zamknięte, a po niedawnym otwarciu kompletnie zaskoczyło mnie swym smakiem. Nieco gorzki aromat pestek dyni, w miarę smaczna – ale co z nią zrobić? Nie puchnie jak kokosowa, a jak zobaczycie przy eksperymentach z budyniem – może być, ale tylko dla dodania smaku; nie stworzy cudownej konsystencji sosu-budyniu.

Na dodatek każda potrawa z niej – czy to placuszki, czy papka właśnie, ma taki specyficzny, brązowo-spleśniały kolor, któremu naprawdę ciężko zaradzić :/ Jak na razie napiszę, co wiem o nim na tym etapie z eksperymentowaniem, ale poznawać ją będę nadal, testować nowe, mączno-dyniowe potrawy.

Przejdźmy może najpierw do podanej na opakowaniu kaloryczności na 100g. Jak zazwyczaj, ja podam podstawowe informacje, a po ilość np. cukru czy soli musicie przybliżyć sobie poniższy obrazek.

                     Kalorie            Białko            Węglowodany                    Tłuszcze                 Błonnik

 100g           374 kcal             47,9 g              4,2 g                                     13,8 g                     20,5 g

 

Kalorii ma odrobinę więcej, niż tradycyjna pszenna, natomiast – jak pisze sam producent – zawiera dosłownie, jak na mąkę, bardzo dużą ilość białka i błonnika. Ogólnie, to podoba mi się taki typ opakowania, na którym podane są informacje na temat samego produktu, które przybliżę na poniższym zdjęciu:

Cała paczka ma 250g, a składa się w 100% ze zmielonych pestek dyni. Gdybym miała całe ziarna w domu (oraz działający młynek), na pewno spróbowałabym zrobić tę mąkę samodzielnie. Wystarczy do tego podprażyć nasiona, a następnie zwyczajnie zmielić na proch. Na pewno wyszłoby też świetnie, gdyby pulpę pozostałą po tworzeniu dyniowego mleka dobrze odcisnąć, a następnie wysuszyć w piekarniku, tak jak robiłam to z mąką kokosową.

Wróćmy jednak do dzisiejszego bohatera. To produkt bezglutenowy, wegański, z niskim indeksem glikemiczny równym 25. Na opakowaniu napisano, że polecana jest głównie osobom na diecie wysokobiałkowej, bezglutenowej, ludziom aktywnym, że można spożywać ją na surowo oraz, że pomaga w walce z pasożytami. Lecz co jeszcze?

Na pewno działa przy problemach żołądkowych, przy nadciśnieniu, kiedy chcemy obniżyć poziom cholesterolu lub pozbyć się robaków, o czym pisałam wyżej – takich jak glista czy tasiemiec. Dodatkowo działa moczopędnie, wpływając pozytywnie na pracę nerek i pęcherza.

Bogata jest m. in. w takie witaminy jak A, B1, B2, PP oraz C. Zawiera również w fitosterole, nienasycone kwasy tłuszczowe, żelazo, wapń, fosfor, selen, potas, cynk czy magnez.

Mąka dyniowa w kuchni:

Producent twierdzi, że jest idealna do omletów, ciast, placków, naleśników i tego typu rzeczy. Ja jeszcze na niej nie robiłam żadnego wypieku, może spróbuję w najbliższym czasie, choć raczej nie będę rzucać się „na głęboką wodą” korzystając tylko z niej, a raczej wymieszam dyniową z innymi mąkami.

 

Powyżej widać natomiast zdjęcia placuszków bananowych z tego przepisu. Oczywiście ze zmianą mąki, stąd też taki kolor, lecz smak równie dobry 😛

Lecz co można jeszcze stworzyć z tego produktu? Czyżby nadawał się on tylko do wypieków? Nie! Nie zaszkodzi posypać nim zupy czy deseru albo.. stworzyć budyń! Do mojego pierwszego podejścia użyłam dodatkowo mąki jaglanej i mleka migdałowo-ryżowego, jednak to nie było to. Może wygląda.. no, w miarę ok, ale był strasznie lejący i niezbyt smaczny.

Dzisiaj natomiast postanowiłam, że mąka dyniowa w sumie bardziej nadaje się do wytrawnych potraw, jaglana natomiast wszystko „utwardzi”, siemię doda konsystencji, a chia i len niezmielony fajnie nasiąkną i wchłoną wodę. Gdybym jeszcze posiadała natkę pietruszki, zastąpiłabym nią liście rzodkiewki – wtedy budyń ten zawierałby więcej niezbędnych składników dla wegan, bo oprócz dziennej porcji kwasów omega 3 z siemienia lnianego, to jeszcze właśnie z natki dostarczylibyśmy sobie żelaza i więcej witaminy C. Jednak i tak jest to posiłek zdrowy, pełnowartościowy, którego smak – poprzez zmianę przypraw – można praktycznie dowolnie modyfikować.

Budyń dyniowy na wytrawnie
Wydruk przepisu
Budyń na mące dyniowej, jaglanej, chia i siemieniu
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 5 minuty
Czas gotowania
10 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 5 minuty
Czas gotowania
10 minut
Budyń dyniowy na wytrawnie
Wydruk przepisu
Budyń na mące dyniowej, jaglanej, chia i siemieniu
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 5 minuty
Czas gotowania
10 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 5 minuty
Czas gotowania
10 minut
Składniki
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. Najpierw do rondelka wrzucamy wszystkie potrzebne składniki oraz ulubione przyprawy, pomijając pomidora i liście. Następnie całość zalewamy gorącą już wodą - mniej więcej będzie to 1,5 szklanki, choć zależy, czy wolicie gęsty, czy rzadszy budyń.
  2. Wszystko gotujemy na małym ogniu przez ok. 10-15 minut, pamiętając o mieszaniu połączonym z rozgniataniem tworzących się ze zmielonego lnu kawałków (chyba, że wolicie je zostawić 😉 ).
  3. Dalej wystarczy tylko przygotować dodatki, przełożyć wszystko do miseczki i .. gotowe! Smacznego!
Pozostałe informacje
  • nie, nie przesłyszeliście się - liście rzodkiewki nie dość, że są jadalne i na surowo, i po przyrządzeniu, to jeszcze zawierają więcej witamin oraz minerałów od tak popularnych bulw --> kto wie, może stworzę o nich następny tekst?
  • jeśli brakuje Wam jakiegoś składnika, możecie śmiało go zastąpić: mąkę jaglaną - ryżową lub kukurydzianą, siemię - słonecznikiem itp., jednak pamiętajcie, że wtedy może wpłynąć to nieco na konsystencję budyniu

Mąka dyniowa – podsumowanie:

  • jest to produkt dostępny w sklepach ze zdrową żywnością oraz w lepiej zaopatrzonych marketach, lecz można wykonać go samodzielnie, gdyż powstaje on poprzez podprażenie, a następnie zmielenie pestek dyni
  • zawiera nieco więcej kalorii od zwykłej mąki, ale jest to bogactwo białka, błonnika, zdrowych tłuszczy.. – posiada zaś mało węglowodanów, to produkt wegański, bezglutenowy, o niskim indeksie glikemicznym wynoszącym 25
  • oprócz tego bogaty w witaminy A, B1, B2, PP, fitosterole, nienasycone kwasy tłuszczowe, żelazo, wapń, fosfor, selen, potas, cynk oraz magnez
  • mąka dyniowa pomaga pozbyć się pasożytów, obniżyć poziom cholesterolu, przeciwdziała nadciśnieniu, działa zbawiennie również na nasz żołądek, pęcherz czy nerki
  • można jeść ją na surowo, ma smak pestek dyni, lekko gorzkawy – fajnie posypać nią zupę, sałatkę czy deser; świetnie sprawdza się w wypiekach, plackach czy naleśnikach, natomiast w sosach i budyniach może występować jedynie jako dodatek smakowy, nie jako twórca konsystencji, jakim jest np. mąka ryżowa
  • ze względu na wartości odżywcze dobrym rozwiązaniem jest dodanie mąki dyniowej do koktajlu np., aby danie to było zdrowsze i przyniosło nam więcej korzyści pod tym względem; obecność naszego bohatera sprawi również, że – oprócz węglowodanów – dostarczymy sobie w posiłku jeszcze białko, trochę tłuszczy oraz błonnika