Mąka z ciecierzycy/cieciorki –> mąka groszkowa + przepis na niezwykły sos

Oto pierwsza mąka, więc.. możecie w sumie tak z lekkim zdziwieniem spytać, o co mi chodzi, nie? Bo przecież mąka to mąka, co by innego. Gdyby jeszcze jakieś przepisy.. A ja Wam powiem, że tutaj każda mąka, a w pozostałych kategoriach i każde mleko, owoc, warzywo oraz inne różne różności znajdą swoje miejsce. Okej, i jeśli nie orientujecie się za bardzo (uff.. no to dobrze, że tu jesteście! wszystko Wam wytłumaczę!), o co mi z tym chodzi, bo mąka dzieli się na pszenną, tortową, ziemniaczaną, no, ewentualnie żurkową.

Błąd! Istnieje tyle, tak wiele rodzajów mąk, że kiedy rozszerzyłabym ręce na boki, to miejsca nie starczyłoby mi, aby objąć po opakowaniu każdej z nich. Ciekawi? No to trochę Was zasmucę, ale musicie poczekać na kolejne teksty, gdyż dzisiaj, na pierwszy ogień, poszła mąka z ciecierzycy, inaczej zwana mąką z cieciorki czy mąką groszkową.

Zacznijmy od tego – co to jest ciecierzyca? Założę się, że większość nieraz zajadało się hummusem, a weganie czytający mnie aż ślinią się na myśl o burgerze z dobrze zrobionym falafelem. Lecz pomimo to, mój blog ma skierowany być do WSZYSTKICH, a więc pokrótce wytłumaczę (pokrótce –> bo i cieciorka opisana zostanie za jakiś czas pod kategorią warzywa, przepisy również się pojawią 😉 ). Ciecierzyca to warzywo strączkowe zawierające (jak w sumie każdy chyba strączek) dużą ilość białka. Jest rośliną uprawną, a poszczególne ziarenka „uwięzione są” w takich jakby skorupkach. Można kupić gotową, w puszce, albo ugotować samemu. Woda z puszki lub po jej gotowaniu właśnie nazywa się aquafaba i jest kompletną magią w wegańskich przepisach (uwielbiam!).

Podpieczona na oleju kokosowym ciecierzyca – mniam!

To tyle na temat cieciorki, nazywanej również grochem włoskim (stąd mąka groszkowa). Przejdźmy do króla wpisu, czyli mąki. Ja kupiłam ją w widocznym na zdjęciu opakowaniu, można znaleźć ją zarówno w zdrowej żywności, jak i średnio lub dobrze zaopatrzonych sklepach (w osiedlowym Tesco np. jest), na dziale BIO lub przy zwykłych mąkach.

Owszem, kolejnym sposobem na uzyskanie owego proszku jest zmielenie podprażonych, suchych ziaren ciecierzycy. Tego jednak nie będę robić, bo po pierwsze kiedyś już straciłam młynek na ryżu (który tak czy siak od cieciorki jest nieco miększy), a po drugie tego strączka (wiem, hańba.. ale nie chce mi się czekać całą noc!) kupuję głównie „zapuszkowanego”.

Ale dobra! Mamy już mąkę. Trzymamy opakowanie w rękach, otwieramy i..

..naszym oczom ukazuje się takowy widok. W konsystencji przypomina bardziej zbitą pszenną, coś pomiędzy nią a ziemniaczaną. Kolor lekko żółtawy, zdecydowanie bledszy niż kukurydzianej. Jakby ktoś wymieszał ją z pszenno-ziemniaczaną właśnie. Zapach natomiast jest.. lekko specyficzny. Niekoniecznie nawet samej mąki, bardziej po wymieszaniu z ciepłą wodą, jak robi się omleta czy tofu birmańskie.

Przejdźmy do właściwości. Skoro ciecierzyca ma białko, to musi mieć je też mąka. W sumie, przedstawię suche fakty, korzystając ze strony „Ile Waży”:

     

                                  100 g                  150 g (szklanka)      12 g (łyżka)
Energia                    387 kcal              581 kcal                          46 kcal
Białko                       22,0 g                   33,0 g                            2,6 g
Tłuszcz                     7,0 g                     10,5 g                             0,8 g
Węglowodany       58,0 g                   87,0 g                           7,0 g
Błonnik                    11,0 g                    16,5 g                            1,3 g

 

Widzimy więc, że białka w niej sporo, również błonnika (i bardzo dobrze!), a jak przy mące – także węgli. Pojawiają się także tłuszcze, przez co wywnioskować można, że mąka z cieciorki daje nam full pack makroskładników, jak na mąkę jest ich naprawdę sporo 🙂 Oprócz tego internet podpowiada, że bogata jest w magnez, potas oraz kwas foliowy. To jeszcze nic! Idealna nie tylko dla wegan, lecz także dla osób na diecie bezglutenowej (nie zawiera glutenu!) oraz z insulinoopornością czy cukrzycą, gdyż jej indeks glikemiczny jest bardzo niski – 35.

Jak ją wykorzystać?

Bo chyba chcecie to wiedzieć, nie? W końcu naszym celem nie jest, aby leżała na półce i przeterminowała się, dokładnie jak zielona soczewica, którą pokazała mi ostatnio babcia, kiedy dawałam jej do spróbowania pasztet z tego właśnie strączku. Była brązowa oraz ważna do 2005. Ok.. Miałam wtedy dwa lata, gdy ją kupiono 😀

Dobra, dobra – rozpisuję się niepotrzebnie. Mąkę z cieciorki można wykorzystać do wszelkich placków czy naleśników, wtedy najlepiej jednak pomieszać ją z innymi mąkami. Ja ostatnio zrobiłam z niej, na tort urodzinowy, te właśnie naleśniki od Jadłonomii..

Od dawna również zajadam się tym omletem, jednak na zdjęciu zamiast pomidorków dałam cukinię, ponieważ nie lubię potem ściągać w nich skórki –> lecz muszę się przyznać, że jestem mistrzynią dodatków, ponieważ jest ich tak dużo, że ledwo mieszczę potem masę 😉 Mąka groszkowa jest do omletów idealna!

Dobra! Omlet omletem, ale co jest na drugim zdjęciu?? Oto tofu birmańskie, proste, lecz trzeba długo na nie czekać. Powiem Wam, że pomimo wyjścia zupełnie inaczej niż na zdjęciu w przepisie – jest przepyszne, jednak najbardziej posmakowało mi jako główny składnik sosów. Po dodaniu odpowiednich przypraw przypomniały mi one (a właściwie w 100% odtworzyły) smak dawno już niejedzonych, pełnych masła, śmietany i mąki! Poniżej przedstawię trochę inną wersję takiego dania, bo nie jako klasyczna „polewa”, a jako.. sos na słodko, ze śliwką, migdałami i makaronem pełnoziarnistym!

Makaron na słodko w gęstym sosie na bazie TOFU BIRMAŃSKIEGO
Wydruk przepisu
Makaron pełnoziarnisty ze śliwką i migdałami w gęstym, słodkim sosie na bazie tofu birmańskiego.
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 15 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 15 minut
Makaron na słodko w gęstym sosie na bazie TOFU BIRMAŃSKIEGO
Wydruk przepisu
Makaron pełnoziarnisty ze śliwką i migdałami w gęstym, słodkim sosie na bazie tofu birmańskiego.
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 15 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 15 minut
Składniki
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. Do bulgoczącej, lekko osolonej wody wrzucić makaron, migdały oraz pokrojoną w kostkę śliwkę.
  2. Gotować na małym ogniu do czasu, aż makaron będzie al dente --> czyli nieco twardawy, na wpół ugotowany.
  3. Następnie odlać prawe całą wodę, dorzucić tofu birmańskie, stewię i mieszać, aż składniki ładnie połączą się, a sos "oblepi" całe danie. Gotować, ciągle mieszając, jeszcze jakieś 3-5 minut.
  4. Przełożyć całość do ulubionej miseczki, ewentualnie udekorować, zrobić zdjęcie, wrzucić na Instagrama, Snapchata, Facebooka lub inny portal społecznościowy i.. wreszcie zajadać. Smacznego!
Pozostałe informacje

ja robiłam tofu birmańskie na 1/3 składników, a do makaronu dałam ponad 1/4 mojej całości, lecz najlepiej dodać go tyle, aby sos miał odpowiednią dla nas gęstość. wiadomo - niektórzy wolą rzadsze, a inni gęściejsze 😉

  • nie bójcie się eksperymentować! podmiana migdałów na ulubione orzechy, makaronu, słodzidła? śliwki na inny, nadający się do gotowania owoc (np. jabłko czy gruszkę)? a może dodatek paru ziarenek wanilii czy laski cynamonu do gotowania? proszę bardzo! 😀
  • proszę, dodajcie OBRANE migdały --> ja wrzuciłam niełuskane i musiałam obierać każdego z osobna tuż przed jedzeniem

Okej! To wszystkie informacje, przepisy, które miałam Wam dziś do zaprezentowania. Mam nadzieję, że przedstawione fakty nie zanudziły Was, a wręcz przeciwnie – zaciekawiły. Dajcie znać, jeśli wykonacie jedno z dań lub jeśli któraś informacja nie była taka oczywista, może z czymś nie zgadzaliście się lub nie wiedzieliście czegoś? Ja jeszcze zrobię krótkie podsumowanie całego tekstu, aby, w chwili nagłej potrzeby, nie trzeba było czytać całości, tylko przewinąć na sam dół tekstu 😀

 

Mąka z ciecierzycy/cieciorki, inaczej mąka groszkowa:

  • robiona jest z suchych, lekko podprażonych ziaren ciecierzycy, a znaleźć można ją w sklepach ze zdrową żywnością oraz dobrze zaopatrzonych „spożywczakach” –> choć możliwe jest zrobienie jej samodzielnie
  • zawiera sporo białka i tłuszczy, a także bogata jest w błonnik, magnez, potas oraz kwas foliowy, ma niski indeks glikemiczny (35), jest idealna dla wegan, cukrzyków oraz osób na diecie bezglutenowej
  • ma specyficzny zapach, bladożółty kolor i konsystencję przypominającą wymieszanie mąk pszennej oraz ziemniaczanej
  • jest idealna do wegańskich omletów, tofu birmańskiego, zagęszczania i robienia sosów oraz (zmieszana z innymi mąkami) do wszelkich ciast, placków czy naleśników