Nasza polska, rodzima cebula! Zupa, potrawka, a może.. omlecior-grubasek wytrawny?

Cebula – najbardziej popularna biała, potem czerwona, znana jest jeszcze taka mała, o nazwie szalotka. W Polsce uprawiana od wieków jako tanie, ogólnodostępne warzywo. Dzisiaj również dostaniemy ją praktycznie wszędzie! Kilogram kosztuje dosłownie grosze, jednak można zakupić też już obrane, za wyższą rzecz jasna cenę.

Jej prawdziwa nazwa to czosnek cebula, ponieważ należy do gatunku czosnek. Przyjęło się natomiast usuwanie tego członu. Zalicza się ją do rodziny amarylkowatych, składa się zaś z malutkiego korzenia, bardzo rozbudowanej łodygi spichrzowej (którą jemy) oraz liści spichrzowych, stosowanych w kuchni jako szczypiorek. Do spożycia nie nadają się wyłącznie jej łuski, jednak je również można wykorzystać – nie licząc kompostu, popularne jest farbowanie nimi jajek na Wielkanoc.

Rośnie ona bezpośrednio przy ziemi. Ja zajmę się dzisiaj najzwyczajniejszą w świecie, białą odmianą cebuli, a właściwie to jej jadalną łodygą właśnie. Na szczypiorek i pozostałe gatunki tego warzywa przyjdzie jeszcze czas. Łuski cebuli są suche, mają pomarańczowo-złoto-brązowy kolor ze wzorkiem pasków. Po ściągnięciu łupinki widać jasno-limonkowy, czasami z zielonymi czy żółtymi prześwitami, dochodzący gdzieniegdzie pod biel, jadalny miąższ. Jak mogliśmy dowiedzieć się z bajki o Shreku, cebula (niczym ogr) posiada warstwy. Im bliższej skorupki, tym są one cieńsze, dochodząc zaś do wnętrza – stają się grubsze (te na samym środku są zdecydowanie najsmaczniejsze!).

Ogólnie, cebulę możecie dokładnie obejrzeć na poniższych obrazkach, tam bardzo szczegółowo pocięłam ją do „sesji”. Przejdźmy jednak do zapachu. Ten od dzisiejszego bohatera jest mocny, wyrazisty, nieco ostry i drażniący (to dlatego przy krojeniu, a nawet czasami obieraniu cebuli, ludzie zazwyczaj płaczą – ja stosowałam już na to wiele trików, jak na razie żaden nie zadziałał; choć przy niektórych okazach łzy jednak nie lecą, to zależy od posiadanego egzemplarzu). Kiedy zostawiłam moje zmasakrowane po zdjęciach ów warzywo i poszłam na spacer z psem, po powrocie cała kuchnia (a nawet więcej) „śmierdziała” cebulą. Po podsmażaniu do wieczornego omleta natomiast, jeszcze rano czuć było jej zapach!

W smaku cebula również jest ostra, wyrazista, na surowo dosyć ciężkostrawna, dlatego ja na przykład nie mogę jeść jej w takiej postaci, źle się potem czuję. Nawet taka mi nie smakuje! Po dłuższym przyrządzeniu natomiast posiada delikatny, łagodny, nieco słodki smak oraz fajną, mięciutką strukturę (a zwłaszcza te części będące najbardziej w środku, są najlepsze, jak już pisałam wcześniej).

A wartość kaloryczna? Ja wspomogę się stronką Ile Waży, gdzie podane są wartości dla 100 gram oraz 200-gramowej sztuki. Warto jednak pamiętać, aby – jeśli liczycie kalorie – zawsze zważyć (obraną!!) posiadaną sztukę, ponieważ u mnie na przykład wyniki wychodziły bardzo różnie, wszystko zależy od wielkości danego egzemplarza.

                                  Kalorie         Białko           Tłuszcze           Węglowodany           Błonnik

100 g                         40 kcal           1,1 g               0,1 g                    9,3 g                           1,7 g

Sztuka np. 200 g    80 kcal           2,2 g              0,2 g                    18,6 g                         3,4 g

 

Indeks glikemiczny cebuli jest bardzo niski, gdyż wynosi tylko 15. Oczywiście to produkt wegański i bezglutenowy, ma też mniej chemicznych dodatków niż np. banany, ponieważ uprawia się go chyba we wszystkich rejonach Polski, przez co nie ma aż takiej długiej drogi do przebycia, od momentu wyrwania z ziemi do trafienia na nasze stoły. Mimo wszystko, jeśli kogoś stać, warto zainwestować w lepszej jakości warzywa, kupowane ze sprawdzonego źródła. Nawet ja jednak zaopatrzam się tylko w takie sklepowe, należy wtedy po prostu m.in. pamiętać o dokładnym myciu, a jeszcze lepiej – sparzeniu.

Czosnek cebula bogata jest w substancje bakteriobójcze, ogrom witaminy C, a także pierwiastki takie jak fosfor, magnez, siarkę, cynk i krzem. Dzięki takiej puli, to przede wszystkim idealne narzędzie, aby rozprawić się z wszelkiego rodzaju przeziębieniami. Świetnie wzmacnia odporność, potrafi zniszczyć nawet bakterie odporne na antybiotyki, leczy anginę, zapalenia krtani, gardła, zatok czy oskrzeli! Natomiast wąchanie tego warzywa udrożnia nos, leczy katar czy drogi oddechowe. W naszym domu zaś, odkąd byłam mała, Tata robił syrop z cebuli, kiedy kaszlałam i/lub bolało mnie gardło. Wystarczy obrać ją i pokroić, posypać obficie cukrem, przykryć talerzem, następnie zaś mocno obciążyć, pozostawiając na całą noc. Do picia rano i wieczorem tyle, ile syropu „się zrobi”. Dodatkowo przepysznie smakuje!!

Wiecie, że przez tysiąclecia nasz bohater należał do najbardziej popularnych „leków” przeciw szkorbutowi, nawet najbardziej narażeni na tą chorobę marynarze wozili spore jej zapasy na statkach? Wybierali ją – pomimo, że istnieją produkty bogatsze w witaminę C – także ze względu na dostępność, niską cenę oraz możliwość długiego utrzymania, zanim zacznie niszczeć.

Dodatkowo cebula zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory, rozrzedza krew, zapobiega zakrzepom, reguluje ciśnienie, obniża poziom złego cholesterolu, surowa lub duszona tylko na wodzie poprawia natomiast trawienie i niweluje zaparcia. Wskazana jest do spożywania przez spory czas po ukończeniu kuracji antybiotykowej – jednak wtedy również duszona wyłącznie na wodzie. Oprócz tego zapobiega cukrzycy, obniża poziom cukru we krwi, podobno jest dobra na kaca, poprawia metabolizm, usprawnia trawienie i usuwa z organizmu nadmiar wody.

Jeśli chodzi zaś o stosowanie zewnętrzne, przyłożenie jej na ugryzione przez osę lub komara miejsce łagodzi ból oraz uczucie pieczenia/swędzenia, masę z rozgotowanej cebuli (czyli zblendowane na papkę warzywo) poleca się natomiast nakładać na wrzody skóry, rozstępy, żylaki, trądzik czy wszelkie blizny, oparzenia czy odmrożenia. Odpowiednio zaaplikowana leczy również hemoroidy – te metody są znane i stosowane od wieków, należą do zbioru „zasad medycyny ludowej”.

Czosnek cebula w kuchni:

Co do zastosowań na słodko, na myśl przychodzi mi tylko jedno – konfitury. Do tego celu nada się zwłaszcza czerwona, jednak ta biała też niczego sobie. Wystarczy na oleju (świetnie sprawdzi się tutaj ryżowy lub kokosowy) karmelizować to warzywo z cukrem lub słodkim syropem, dusić przez ok. 30-40 minut, a nawet godzinę. Ja robiłam ją wiele razy i jest naprawdę przepyszna!

Na zdjęciu wyróżniającym oraz poniższej „wklejce” z Instagrama widzicie natomiast dwa wykonania tego samego, cudownie-pysznego dania: omleta grubasa na wytrawnie. Przepis rzecz jasna koniecznie musiał się znaleźć na blogu, jak zwykle będzie na samym dole, tuż przed podsumowaniem. Powyższe grafiki przedstawiają natomiast zwyczajny makaron z ogórkiem, pomidorkami koktajlowy oraz podsmażoną na oleju smakowym cebulką – tutaj użyłam czerwonej, bo biała już się niestety skończyła 😉

Omlecior-grubasek na wytrawnie, czyli równie dobra jak na słodko wersja tego pysznego, popularnego na moim Instagramie dania 🌱 z cebulką oraz cukinią! . Dzisiaj wieczorem siadam właśnie do pisania tekstu na temat pierwszego z wymienionych warzyw, więc najpóźniej jutro sami będziecie mogli przygotować owego grubaska (a najlepiej smakuje posmarowany sporą ilością masła orzechowego 😀). . Was zapraszam natomiast na przedwczorajszą analizę skladów: dyniowego 🎃 hummusu oraz jogurtu waniliowego Alpro 😉 a na Facebooku od wczoraj blogowe podsumowanie tygodnia!! . Trzymajcie się 👐👐 . #wtorek #omlette #vegan #omlet #kolacja #dinner #fitgirl #vegegirl #onion #cebula #cukinia #zucchini #green #plants #wege #blog #blogger #blogerka #polishgirl #polishvegan #foodstagram #foodporn #apple #computer #komputer #biurko #style #perfect

Post udostępniony przez Agnieszka Gajda (@calisthenics_grl)

Jakie są jeszcze zastosowania cebuli? Ja uwielbiam ją w zupach! Czy to tradycyjny, kilku-składnikowa cebulowa z grzankami, czy dodana do kremu – zawsze podkręci smak nadając specyficznej ostrości. Jeśli zaś zupy – to i potrawki. Wszelkie lecza, gulasze.. Dodatkowo idealnie wzmacnia aromat placków ziemniaczanych, pasztetów, kotletów, burgerów, past kanapkowych, sosów czy np. tego pysznego, wegańskiego smalczyku.

Można dodać ją także do pieczonek czy – jak już pisałam – stworzyć syrop na jej bazie. Ja też ostatnio mam fazę na różne jaglanki wytrawne, owsianki, cieciecznice, tofucznice itp., w każdym z tych dań nie może natomiast zabraknąć cebuli! Fajnie pasuje w sałatkach, zapiekankach, tostach, na grzance czy zwykłych kanapkach.

Oczywiście to nie wszystkie zastosowania tego wspaniałego warzywa! Polecam samodzielne szukanie, eksperymentowanie, testowanie, poznawanie nowych smaków..! Tymczasem zaś życzę wam udanego wieczoru (a u mnie udany będzie na pewno! najpierw spacer z psem, potem książka, a na kolację do serialu robię o 1 kalorię mniej kaloryczne danie niż fasol-owsianka, którym w tym tygodniu podzielę się z Wami na blogu :D), zapodaję recepturę na grubasa i wstawiam szybciutkie podsumowanko całego tekstu. Do przeczytania!!

Grubasek na wytrawnie
Wydruk przepisu
Czyli wegański omlecior na bazie mąki z cieciorki, z prażoną cukinią i cebulką
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 30 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 30 minut
Grubasek na wytrawnie
Wydruk przepisu
Czyli wegański omlecior na bazie mąki z cieciorki, z prażoną cukinią i cebulką
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 30 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 30 minut
Składniki
Masa omletowo-grubaskowa + warzywa
Zestaw przypraw (dobierzcie w ulubionych ilościach)
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. W miseczce mieszamy ze sobą: mąki, mleko, płatki drożdżowe, ocet, sodę, wszystkie przyprawy, dolewając wody dla uzyskania odpowiedniej konsystencji. Następnie cukinię kroimy w półksiężyce, cebulę - po obraniu - w dosyć (bardzo) grube piórka.
  2. Na patelni rozgrzewamy olej, kiedy będzie już gorący - wrzucamy warzywa i raz za czas mieszając, dusimy pod przykryciem ok. 7-8 minut. Następnie przerzucamy je delikatnie na jedną jej stronę, całość zaś polewamy wcześniej przygotowaną masą omletową, aby pokryć dokładnie zarówno warzywa, jak i wolną część patelni.
  3. Całość smażymy pod przykryciem, na średnim ogniu, przez mniej więcej 7-8 minut, następnie obracamy (jest dużo warzyw, więc praktycznie na pewno omlet się rozwali - nie ma się czym martwić, to jeszcze bardziej nadaje mu uroku i smaku 😉 ). Na tej stronie trzymamy tylko 5-6 minut, kolejno przekładamy delikatnie na talerz.
  4. Najlepiej smakuje jeszcze ciepły, a jeszcze pyszniej - posmarowany z wierzchu masłem orzechowym. Raj na ziemi! Smacznego 😀 😛
Pozostałe informacje

Taki posiłek idealnie sprawdzi się zwłaszcza jako danie potreningowe, gdyż zawiera zdrowe węglowodany, średnią ilość białka z mąki groszkowej oraz stosunkowo niewielką ilość tłuszczu. Jeśli jednak jecie go o innej porze dnia, naprawdę polecam posmarować go przed podaniem masłem orzechowym. Smakuje wyśmienicie, a ja poprzez taki występek dodałam sobie 225 kalorii (35 gram) dodatkowo, aby poszło w mięśnie (znaczy, ten na zdjęciach tutaj jest "suchy", smarowałam za drugim razem - patrz: podlinkowany wpis z Instagrama). Polecam owe połączenie smaków! 😛

Porcja bez PB - przy zachowaniu odpowiednich proporcji - ma natomiast:

  • 598 kalorii
  • 29,51 gram białka
  • 18,14 gram tłuszczy
  • 82,1 gram węglowodanów

Podsumowanie o cebuli:

  • to tak naprawdę czosnek cebula, występuje w wielu odmianach, jednak ja zajęłam się tą najbardziej popularną, od setek lat uprawianą i będącą jednym z głównych źródeł pożywienia m.in. w Polsce
  • składa się ona z malutkiego korzenia, ogromnej, jadalnej łodygi spichrzowej (zbudowanej z warstw, z której ostatnie stanowią niejadalne łuski) oraz liści w postaci szczypiorku
  • posiada ostry, wyrazisty, mocny, długo utrzymujący się w powietrzu zapach, od którego zazwyczaj łzawią oczy, w smaku jest natomiast dokładnie taka, jak w zapachu – niektórzy jednak, na przykład ja, nie mogą jeść jej na surowo – po przyrządzeniu ma natomiast łagodny, delikatny posmak oraz miękką, fajną strukturę
  • zawiera malutko kalorii oraz bardzo niziutki, wynoszący 15, indeks glikemiczny, to bogactwo zwłaszcza witaminy C, substancji bakteriobójczych, krzemu, cynku, magnezu, siarki i fosforu
  • jest idealna na przeziębienia, doskonale wzmacnia odporność, łagodzi zatkany nos, kaszel, ból gardła, leczy zapalenie krtani, oskrzeli, zatok, a nawet anginę; kiedyś brana była przez marynarzy na statki, jako lek przeciwko szkorbutowi
  • dodatkowo cebula poprawia trawienie, przyspiesza metabolizm, usuwa nadmiar wody z organizmu, działa antynowotworowo, zapobiega zakrzepom, rozrzedza krew, obniża poziom cholesterolu, reguluje ciśnienie, zapobiega cukrzycy obniżając poziom cukru we krwi, stosowana jest również jako lekarstwo na kaca
  • oprócz tego, nakłada się ją na ukąszenie komara, pszczoły lub osy, a papka ze zblendowanej, ugotowanej cebuli to naturalny, stosowany od tysiącleci, lek na wrzody skóry, trądzik, żylaki, oparzenia, odmrożenia, rozstępy czy inne blizny podobnego typu
  • dla zdrowia warto przygotować z niej również zapobiegający oraz leczący obecne już przeziębienie, kaszel itp. syrop z cebuli, w kuchni to warzywo wykorzystuje się np. przy tworzeniu konfitur, omletów, cieciecznicy, tofucznicy, owsianek/jaglanek wytrawnych, pasztetów, pieczonek, burgerów, kotletów, zup, smalcu wegańskiego, past kanapkowych, sosów, leczo, gulaszy, zup, zup-kremów oraz wielu innych, pysznych rzeczy 😉