Orzeszki ziemne z przepisem na owsiankę smakującą w 100% jak popularny batonik „Snickers”

Cześć! Wiecie, to bardzo dziwne uczucie o idealnie dobranej nazwie „confused”, kiedy to przez miesiąc chodzi za Tobą stworzenie pewnego przepisu, a raczej odtworzenie sobie znanego z przed-weganizmu smaku, lecz gdy w końcu to zrobisz i chcesz oczywiście podzielić się swoim genialnym odkryciem na blogu okazuje się, że cholernie trudno gdziekolwiek Ci je gdzieś dopasować, bo o większości ze składników były już wpisy 😀 A na co to przepis? Chyba cośkę wspominałam na moim Instagramie, prawda? –>

Owsianka a’la Snickers 💕przepis na to cudeńko będzie w przyszłym tygodniu na #aviaq #blog i chyba muszę zacząć podawać kaloryczność dań, bo ten słoiczek (a raczej zawartość 🤓) ma aż.. 1074! 😳 . Jednak #potreningu zdecydowanie się należy zwłaszcza, że i tydzień był bardzo aktywny –> na moim @polarglobal codziennie ponad 200, a czasami nawet ponad 300% aktywności 💪 dużo się działo! . A co w słoiczku? M.in. #czekolada #orzechy #masloorzechowe #platkiowsiane #syropklonowy #mlekosojowe oraz #daktyle 🍫🥜🍶 . Udanej niedzieli Wam życzę 😘 PS. Pamiętajcie, że od wczoraj czeka na Was świeżutki #newpost na blogu, o płatkach drożdżowych z #przepis na #cieciecznica 🌟

Post udostępniony przez Agnieszka Gajda (@calisthenics_grl)

W końcu padło jednak na to, że bohaterem dzisiejszego tekstu będzie nic innego, jak orzeszki ziemne, arachidowe czy inaczej popularne fistaszki. Zresztą, pamiętacie mój wpis o maśle orzechowym, czyli najbardziej popularnym (i najpyszniejszym!) tworze z tego produktu?

Rośnie on natomiast jak coś w stylu ziemniaków, bo łupinki znajdują się w kłączach pod ziemią. W każdej z nich ukryte są dwa, rzadziej jeden mały skarb, te zaś dostać można praktycznie w każdym sklepie i są najtańszymi z orzechów. 0,5-kilowa paczka kosztuje może z 10 złotych, oczywiście te z upraw ekologicznych są zdecydowanie droższe. Można dostać je również w polewie czekoladowej (np. popularne M&M’s), prażone, solone, w „panierce” (np. wasabi lub paprykowej). Są też składnikiem ogromnej ilości słodyczy czy dań, jednym z nich jest baton Snickers, którego smak – jak już wiecie – postanowiłam dzisiaj „odtworzyć”.

Ale – uwaga, uwaga! Przez to, że rosną pod ziemią, zaliczane są do roślin strączkowych bardziej, niż do orzechów! Dokładniej mówiąc, to należą one do rodziny bobowatych.

Ja sama zaopatrzyłam się w 400-gramową paczuszkę w kolorze niebieskim, produktu prażonego niesolonego. Po otwarciu pachnie on mocno-orzeszkowo-ziemnie, zachęcająco, na ściankach opakowania czuć natomiast (po przejechaniu palcem) lekką warstwę tłuszczu, który wydzielił się z orzechów.

Same w sobie są one najczęściej połówkami niewielkiej wielkości, maksymalnie centymetr na pół centymetra, w kolorze beżowo – lekko-brązowym, o delikatnie chropowatej fakturze na „garbie” i płaskiej powierzchni w miejscu przecięcia z drugą częścią. Jak natomiast prezentuje się wartość kaloryczna? Ja posłużę się danymi z opakowania (100g + sugerowana porcja 30g), przypomnę wcześniej jednak, że przy maśle 100 gram produktu miało 695 kalorii. Jak myślicie, teraz będzie ich więcej, czy mniej?

                 Kalorie           Białko            Tłuszcz                Węglowodany             Błonnik

100g        610 kcal            27 g                 48 g                         14 g                             —

30g          183 kcal            8,1 g                 14 g                         4,2 g                            —

 

Mniej! to pewnie dlatego, że masło jest bardziej „skondensowane” niż same orzeszki, jak w doświadczeniu z wsypywaniem najpierw piłeczek ping-pongowych do słoika, a potem wypełnianie go jeszcze ryżem i na końcu wodą 😉

Co do błonnika zaś, to on, rzecz jasna, jest – tylko nie podano na opakowaniu. Indeks glikemiczny natomiast wynosi 15, także to bardzo mało – więc ów produkt odpowiedni jest dla cukrzyków. Także dla wegan i osób na diecie bezglutenowej rzecz jasna! Powinni z nim uważać jednak witarianie, gdyż najczęściej do dostania są orzeszki prażone, aby znaleźć te surowe, to trzeba się nieco natrudzić (szczerze, to ja jeszcze takich nie jadłam!). Arachidy są też silnym alergenem, tak więc absolutnie z dala od nich niech trzymają się wszyscy na dzisiejszego bohatera uczuleni!

Co natomiast takiego orzeszki ziemne posiadają, że warto je jeść? Po części będą to informacje skopiowane z tekstu o maśle orzechowym, ale jako, że był on dosyć dawno, napiszę raz jeszcze. No to tak: zawierają najwięcej niacyny ze wszystkich bakalii, 100g pokrywa 85% dziennego zapotrzebowania na witaminę B3 u dorosłych i na ponad 100% u dzieci.

Dodatkowo wiadomo – zdrowe tłuszcze rzecz jasna, spora zawartość białka (w tym najlepszy dla sportowców aminokwas – arginina, a także tryptofan odpowiedzialny za produkcję serotoniny, czyli hormonu szczęścia), witaminy: B1, B2, B5, B6, E, kwas foliowy, polifenole, kwercetyna, kemferol, rutyna, kwas elagowy oraz minerały: magnez, miedź, fosfor, mangan, cynk, żelazo, potas, selen oraz wapń.

Odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układów: nerwowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego, oddechowego i krwionośnego, poprawiają wzrok, regulują ciśnienie krwi, polepszają stan skóry oraz włosów, a także przyspieszają gojenie się ran. Poza tym zapobiegają przemęczeniu, uśmierzają ból, chronią przed wolnymi rodnikami, wpływają pozytywnie na mózg oraz wszystkie komórki ciała, poprawiają nasze samopoczucie, wspomagają przemianę materii, biorą udział w procesie tworzenia się czerwonych krwinek, również regulują poziom cholesterolu.

Warto też wspomnieć, że ich spożycie pomaga zapobiec chorobom wieńcowym, serca, zawałom, udarom, nowotworom, cukrzycy czy Alzheimerowi, powinny włączyć je do swojej diety zwłaszcza kobiety w ciąży, gdyż orzeszki te pozytywnie wpływają na rozwój oraz wagę płodu.

To rzecz jasna tylko początek „litanii” na temat zalet arachidów, ja natomiast zachęcam do samodzielnego poszukiwania informacji, teraz zaś zapraszam Was do kuchni, gdzie sprezentuję kilka sposobów na apetyczne wykorzystanie owego produktu.

Fistaszki w kuchni:

Zacznijmy może od owsianek. Zarówno przepis, jak i powyższe obrazki (+wyróżniający) mają w sobie orzeszki ziemne. Zamieszczona natomiast nad tym tekstem – że tak powiem – papka, ma dodatkowo bardzo specyficzną bazę. Teraz nie będę jej zdradzać, przepis natomiast na takie cudeńko pojawi się na blogu niedługo – kiedy? W najbliższym tekście, tym z informacją o konkursie oraz z rozpoczęciem nowej „fit-wege” serii!

A co jeszcze, oprócz owsianek? No, rzecz jasna, warto wrzucić arachidy też do jaglanki, budyniu, lodów, puddingu, musu czy jakiejkolwiek innej ciapy, a także koktajlu, placków, ciasta, ciasteczek, muffinek albo po prostu jako dekoracja. Jest to podstawowy składnik (i jedyny!) masła orzechowego, a także główny bohater niektórych kremów, past, sosów..

Fajnie również – tak jak ja to zrobiłam – eksperymentować z odtwarzaniem sklepowych słodyczy, gdyż w większości dumnie siedzą sobie tam ziemne orzeszki. Nie możemy zapomnieć także o dodaniu ich po prostu do granoli, musli czy zwyłym wsypaniu do jogurtu (roślinnego)!

A na wytrawnie? Tyle samo pomysłów, co słodkich! Do posypania – zupy, kanapek.. Jako składnik pasztetów, kotletów, burgerów, tart, nawet można wrzucić podczas pieczenia chleba, ciabatty czy bułek. Świetnie sprawdzą się dosłownie wszędzie, nie ma konkretnego zastosowania, warto samemu próbować, szukać i eksperymentować.

Zapomniałam tylko o najważniejszym –> wyjadaniu prostu z paczki 😛

Owsianka "Snickers"
Wydruk przepisu
Jeśli coś wegańskiego smakuje jak ów popularny batonik, to jest to w 100% to wysokokaloryczne śniadanie!
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 25 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 25 minut
Owsianka "Snickers"
Wydruk przepisu
Jeśli coś wegańskiego smakuje jak ów popularny batonik, to jest to w 100% to wysokokaloryczne śniadanie!
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 25 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 25 minut
Składniki
"Ciastko"
Karmel
Polewa czekoladowa
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
"Ciastko"
  1. Do rondelka wrzucamy wszystkie składniki poza masłem. Dokładnie mieszamy, wstawiamy na największy ogień do wrzenia, następnie trzymamy na małym przez ok. 10 minut, raz za czas mieszając. Po tym czasie dodajemy odłożone PB, wtapiamy w masę i gotujemy całość jeszcze przez 5 minut. Zostawiamy do ostygnięcia.
Karmel
  1. Daktyle wcześniej moczymy, ja zrobiłam to celowo w wodzie o aromacie cytrynowym, jeśli takiej nie macie, to polecam w ogóle potem do masy dodać z łyżkę soku z cytryny. Następnie blendujemy je z przyprawami, syropem oraz masłem na niekoniecznie gładką pastę - u mnie wyszła z delikatnymi kawałkami suszonych owoców.
  2. Dodajemy do tego orzeszki oraz mieszamy już bardzo dokładnie, ażeby nasz ulepkowy sos oblepił je ze wszystkich stron. Odstawiamy na bok.
Polewa czekoladowa
  1. Czekoladę wraz z mlekiem wkładamy do małego rondelka i trzymamy na nieco większym niż mały ogniu, cały czas mieszając, aż stworzy się piękna polewa. Jeśli natomiast wyjdzie za gęsta, warto dolać wody (ja tak zrobiłam), aż konsystencja będzie dla nas idealna.
Przed zjedzeniem 😉
  1. Szykujemy sobie teraz naczynie, najlepiej szklane typu słoik. Na dno kładziemy kolejno połowę masy ciastkowej, połowę karmelu, a całość polewamy połową czekolady. Zostawiamy do lekkiego skrzepnięcia na ok. 10 minut, ja postawiłam słoik na parapecie przy otwartym oknie.
  2. Następnie wykładamy na wierzch pozostałe składniki w dokładnie takiej samej sekwencji. Odstawiamy na jeszcze kilka-kilkanaście minut, następnie siadamy wygodnie, włączamy serial i delektujemy się smakiem, którego na weganizmie na pewno nie raz nam brakowało - smakiem Snickersa! 😛
Pozostałe informacje

Postanowiłam zacząć dla każdego przepisu podawać informacje dotyczące wartości odżywczych. Tak więc ta cudowna owsianka ma:

  • 1074 kalorii
  • 32,79 g białka
  • 60,98 g tłuszczy
  • 95,72 g węglowodanów
  • 12,03 g błonnika

Jednak te liczby mogą różnić się, patrząc zwłaszcza na markę użytego produktu. Może teraz wydawać się Wam, że i tak jest to bardzo dużo, ale osoby trenujące na pewno mogą sobie na takie cacko pozwolić. Jestem przekonana również, że znajdzie się ono choć raz w planie każdej z moich "podopiecznych", które zostały wybrane co do wegańskiego jadłospisu + treningu 🙂

Orzeszki ziemne – podsumowanie:

  • to tak naprawdę nie tyle orzechy, co roślina strączkowa, należąca do rodziny bobowatych; opakowanie 500 gram kosztuje ok. 10 złotych, a znaleźć można je w praktycznie każdym sklepie, nie mówiąc już o sklepach internetowych
  • dostępne są prażone, solone, surowe, w różnych posypkach, polewach, a także jako składnik mnóstwa popularnych słodyczy, masła orzechowego czy miksów bakalii
  • to produkt bezglutenowy, wegański, o niskim IG wynoszącym 15 – bogactwo idealnie przyswajalnego białka, zdrowych tłuszczy, witamin B1, B2, B3, B5, B6, E, kwas foliowego, polifenoli, kwercetyny, kemferolu, rutyny, kwasu elanowego oraz minerałów takich jak magnez, miedź, fosfor, mangan, cynk, żelazo, potas, selen oraz wapń
  • odpowiadają o m. in. za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego, oddechowego i krwionośnego, poprawiają wzrok, stan skóry oraz włosów, regulują ciśnienie, przyspieszają gojenie się ran, zapobiegają przemęczeniu, uśmierzają ból, chronią przed wolnymi rodnikami, wpływają pozytywnie na mózg, komórki ciała, polepszają samopoczucie, wspomagają przemianę materii, biorą udział w produkcji czerwonych krwinek, regulują poziom cholesterolu..
  • dodatkowo spożywanie orzeszków arachidowych zapobiega chorobom wieńcowym, serca, zawałom, udarom, nowotworom, cukrzycy czy Alzheimerowi, a także przyczynia się do prawidłowego rozwoju płodu
  • można fistaszki zajadać samemu, ukręcić z nich masło, pastę, dodać do koktajlu, stworzyć na ich bazie sos czy krem, wrzucić do papek, owsianek (np. tej a’la Snickers) lodów, budyni, jaglanek, omletów, naleśników, placków, ciast, muffinek, a na wytrawnie – tart, pulpetów, burgerów, pasztetów czy nawet ciabatt, bułek czy chlebków – rzecz jasna przed upieczeniem
  • świetnie też sprawdzą się jako posypka-dekoracja jakiegokolwiek dania: kanapek, zup, deserów.. warto też eksperymentować z domowej roboty wegańskimi słodyczami!