Otręby żytnie – nie tylko dieta, nie tylko w smutnym jogurcie. Odczarujmy je dzisiaj!

Nie wiem, jak jest u Was, ale mnie otręby kojarzą się tylko i wyłącznie z dietą, kiedy to ktoś dodawał je do jogurtu, mieszał, a potem jadł taką niesmaczną, brzydką również z wyglądu, papkę. Postanowiłam więc napisać o nich post, pokazać, iż można podać je też w innych, naprawdę pysznych wersjach – świetnie pasują przede wszystkim w owsiance, czego przykładem może być zamieszczony niżej przepis. Dlaczego żytnie? Te bowiem są chyba najbardziej popularne, takie znalazłam także w naszym domu. Bądź co bądź, u nas używa się ich na co dzień. W końcu dodawane są za każdym razem, podczas wypieku przez Tatę domowego chlebka.

Powstają rzecz jasna ze zboża, jakim jest żyto, jednak produkcja każdego rodzaju otrębów wygląda identycznie. Podczas przemiału zboże dzieli się na różne elementy: najbardziej pozbawioną wartości mąkę, kasze, a także właśnie otręby – choć one zazwyczaj są tylko tworem ubocznym, najmniej pożądanym, dużo ich później idzie na paszę na zwierząt. Nieprawidłowo, gdyż to właśnie otręby posiadają najwięcej właściwości zdrowotnych z wszystkich produktów przemiału, witamin, makro- i mikroelementów, a także oczywiście błonnika. Są najzdrowsze i najbardziej pożądane dla naszego organizmu.

Żyto natomiast jest pochodzącą z Azji rośliną jednoroczną, której hodowla rozprzestrzeniła się już praktycznie na cały świat. Należy do zbóż, a dzieli się aż na 10 gatunków. Ja swój produkt, czyli otręby żytnie, zakupiłam w 0,5-kilowej, papierowej tytce od firmy „Młyny Wodne”. Tym razem na samym opakowaniu możemy znaleźć wiele informacji, spójrzcie na zdjęcia poniżej. Potwierdzają one to, co przed chwilą pisałam: iż otręby to najbardziej wartościowa część ziarna, a stanowią one niezbędny składnik zdrowej diety. Wypisane zostały również pierwiastki, witaminy, w które dzisiejszy bohater jest bogaty, także właściwości zdrowotne zdrowotne oraz kilka sposobów zastosowania. Jeśli jesteście ciekawi, przybliżcie te grafiki – ja natomiast owym tematem zajmę się w dalszych akapitach.

Na opakowaniu napisane jest jeszcze, iż otręby te produkowane są w naturalny, ekologiczny sposób, z troską o środowisko naturalne. Potwierdza to zamieszczony certyfikat żywności ekologicznej stosowany w UE, czyli liść stworzony z białych gwiazdek, na zielonym tle. Produkt ten można natomiast zakupić nawet w małych marketach, większych sklepach, tych z ekologiczną żywnością, niekiedy dostępny jest nawet w piekarniach. Cena wynosi ok. 4-5 zł za 500 gram, to bardzo mało jak na tak zdrowy pokarm – o czym zaraz się przekonamy.

Po otwarciu opakowania pachnie on klasycznie zbożowa, jak taki zakwas bądź chleb w 100% żytni. W smaku natomiast bardzo specyficzny, jednocześnie lekko słodki, gorzki, słony czy kwaśny, bardzo trudno to określić. Z pewnością przypomina on klasyczne, naturalne pieczywo z tego zboża, na samym tylko zakwasie, tak samo zresztą, jak w przypadku zapachu. Otręby te są bardzo drobne, szarawo-brązowe, z pojedynczymi, białymi cząsteczkami. Wielkość jednej nie przekracza kilku milimetrów, a i takie sporsze zdarzają się dość rzadko. Są one natomiast sypkie, w ogóle nie kleją się do rąk.

Wartości odżywcze wzięłam z opakowania, ponieważ na stronce Ile Waży znalazłam dane pokazujące wielkości o prawie 100 kalorii mniejsze, z równą natomiast ilością białka, tłuszczy, węglowodanów, a także błonnika. Jako zaś, że jednak mimo wszystko bardziej ufam danym producenta, zastosowałam je w pokazanej rozpisce. Dodatkowo sprawdziłam, co pisze na ten temat firma Sante w tabeli na swoim produkcie – ona zaś zgadza się w 100-procentach z ową posiadaną przeze mnie, z „Młynów Wodnych”. Jak natomiast indeks glikemiczny? Jest on średni, a w przypadku dzisiejszego bohatera waha się w granicach 40-45. To produkt wegański, żyto zawiera jednak gluten, dlatego nie może być spożywany przez osoby posiadające nietolerancję. Poniżej natomiast rozpiska kalorii + BTW dla 100 g otrębów. Dodam tylko, iż w ich przypadku to naprawdę spora ilość – ok. 3 pełnych szklanek.

                Kalorie         Białko        Tłuszcze         Węglowodany         Błonnik

100 g       281 kcal          15 g             4,3 g                 26 g                          39 g

 

Są bogactwem przede wszystkim błonnika – spójrzcie powyżej, jak wiele go posiadają! Dodatkowo witaminy: A, z grupy B, żelazo, magnez, wapń, potas, fosfor, cynk czy chrom. 

Oprócz swoich zbawiennych właściwości odchudzających, otręby żytnie również regulują pracę całego układu pokarmowego, przyspieszają, wspomagają trawienie, oczyszczają nasz organizm z toksyn, usuwając szkodliwe dla zdrowia substancje. Dają uczucie sytości, zapobiegają także nowotworom (zwłaszcza jelit oraz żołądka), dzięki magnezowi i potasowi zbawiennie wpływają na serce, cały układ krwionośny. Zapobiegają nadciśnieniu, miażdżycy, obniżają pozom cholesterolu, dlatego zalecane są właśnie osobom zmagającym się z dolegliwościami serca.

Ja spotkałam się także z zastosowaniem dzisiejszego bohatera w kosmetyce. Nadaje się on zwłaszcza do maseczek, a także mydeł czy kremów peelingujących – pomoże usunąć złuszczający się naskórek. Często można znaleźć go w niektórych sklepowych produktach, ja natomiast polecam wykonać samemu kosmetyki z jego użyciem. W internecie, a także różnych książkach, z pewnością można znaleźć wiele sposobów na ciekawe wykorzystanie otrębów podczas produkcji domowych maseczek, żeli bądź mydełek.

Otręby żytnie a ich kuchenne zastosowanie:

Ciekawa jestem, jakie Wy macie na nie kulinarne pomysły? Ja przez długi czas naprawdę utożsamiałam je otręby z jogurtem, a także jako dodatek do pieczywa. Wydawały mi się bowiem nudne, mdłe, niesmaczne, również nie wyglądały zbytnio apetycznie. Teraz jednak wiem, iż w kuchni posiadają bardzo szerokie zastosowanie! Jak sami widzicie wyżej, często również dodawane są do sklepowych „gotowców”, nie tylko chleba i podobnych mu tworów, lecz także musli, granoli, wafli bądź batonów.

Ja natomiast przygotowałam z nich przepyszną, „wiejską owsiankę”, która najlepiej smakuje w.. słoiku z niedokończoną pastą, kremem bądź masłem! Przepis na nią rzecz jasna możecie znaleźć na dole, naprawdę fajnie dzisiejszy bohater komponuje się tutaj z resztą składników: płatkami owsianymi, manną oraz wędzonym tofu. Poniżej zaś widzicie dwa zdjęcia dzisiejszego, pierwszego po powrocie z ferii (będzie o nich osobny post za niedługo 😉 ) śniadania. To mój ulubiony placek z bananem, którego skład bardzo często modyfikuję. Tym razem bazą została mąka żytnia + kokosowa + właśnie dzisiejszy bohater. Choć chyba masa wyszła trochę za rzadka, gdyż wypiek nieco się rozwalił, strasznie długo musiałam też trzymać go na patelni.

Oprócz tego, otręby żytnie mają wiele zastosowań zarówno słodkich, jak i wytrawnych. Można dodawać je do pieczywa, ciast, ciasteczek, batonów musli, granoli, owsianek, jaglanek, placków, naleśników, jako zagęstnik zup, sosów, potrawek, gulaszy. Świetnie sprawdzą się we wszelkich pasztetach, pulpetach, kotletach bądź burgerach, można wykonać na ich bazie „zdrowszą panierkę”. Dzięki temu, iż nadają się do spożywania także „na surowo”, fajnie pasują do kremów, twarożków, musów owocowo-warzywnach, smoothie bowl, past z tofu czy tych na bazie strączków. Nasycą również i dodadzą wartości odżywczych również koktajlom, smoothies oraz gorącym, gęstym napojom. Aha, i zapomniałabym o chyba najważniejszym! Można, rzecz jasna, dodać otręby do jogurtu (roślinnego), wymieszać na papkę, następnie zajadać 😀

Wiejska owsianka
Wydruk przepisu
Owsianka na bazie płatków, otrębów oraz kaszy manny: z tofu, polana tłustym, słodkim sosem, podana w słoiku po ulubionej paście
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 20 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 20 minut
Wiejska owsianka
Wydruk przepisu
Owsianka na bazie płatków, otrębów oraz kaszy manny: z tofu, polana tłustym, słodkim sosem, podana w słoiku po ulubionej paście
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 20 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 20 minut
Składniki
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. Zaczynamy od zmieszania w rondelku manny, otrębów, płatków, soli oraz odpowiedniej ilości wody i ustawienia całości na małym ogniu, pod przykryciem. Gotujemy, raz za czas mieszając oraz dolewając płynu - lecz konsystencja powinna być gęsta.
  2. W międzyczasie szykujemy pozostałe składniki: orzechy łupiemy + siekamy na większe części, rodzynki odmierzamy, krówki kroimy na średniej wielkości kawałki, a tofu niedokładnie rozgniatamy z mlekiem, za pomocą ugniataczki.
  3. Szykujemy sos: mieszamy na gładką, jednolitą masę 20 g orzechowego masła, syrop klonowy i olej. Po ok. 5-6 minutach do gotującej się owsianki dodajemy bakalie, po takim samym czasie zaś - tofu z mlekiem, 10 g PB oraz posiekane krówki. Gotujemy ostatnie 2-4 minuty, już cały czas mieszając.
  4. Gotową, jeszcze gorącą owsiankę przekładamy albo do słoika z niedokończoną jeszcze zawartością 😛 , albo do innego, ulubionego naczynia bądź miseczki. Całość polewamy sosem i zajadamy natychmiast chyba, że wybraliśmy pierwszą opcję: wtedy polecam chwilkę poczekać, aż papka rozpuści oblepiający ścianki opakowania krem. Smacznego!!
Pozostałe informacje

Owa owsianko-manno-otrębianka (?) ma stosunkowo niewiele kalorii, jeśli przyrównać ją do pozostałych dań tego typu znajdujących się na blogu. Dla mnie to nieco za mało, patrząc na ilość treningów oraz aktywności w ciągu przeciętnego dnia - jednak postanowiłam już nic nie dokładać do niej samej, a osobom zainteresowanym zwiększeniem zaproponować inną, ciekawszą opcję. Wpadła mi ona do głowy, kiedy zauważyłam resztkę, ok. 50 g czekoladowego kremu, na ściankach oraz dnie szklanego słoika. Wiadomo natomiast, że próby wyciągania czegoś takiego łyżeczką skończą się tak, iż większość zostanie na swoim miejscu - a przecież po co marnować?

Dlatego pokazuję świetną opcję: kiedy tylko zostaje Wam już reszta produktu (kremu bądź masła), do jego opakowania wlejcie papkę czy owsiankę i zajadajcie w ten sposób. Dzisiejsza wiejska nie jest niczym przekładana wewnątrz, tak więc idealnie pasuje "do słoika". Spróbujcie 😉 Ja rzecz jasna nie wliczyłam tej opcji do poniższej kaloryczności, w ów daniu natomiast mamy sporo białka (tofu, wiadomo!), trochę tłuszczy (masło, olej, włoskie) oraz węglowodany: proste (rodzynki, syrop, kaszka) + złożone (otręby, płatki). Poniżej wszystko ładnie rozpisane:

  • 789 kalorii
  • 28,54 gram białka
  • 42,5 gram tłuszczy
  • 73,95 gram węglowodanów

          

Krótkie podsumowanie o otrębach żytnich:

  • to „element uboczny” powstający podczas produkcji mąki, czyli przemiału zboża zwanego żytem; posiada jednak najwięcej błonnika, składników mineralnych oraz właściwości zdrowotnych
  • można zakupić je począwszy od mniejszych marketów, przez zwykłe sklepy spożywcze, na ekologicznej żywności kończąc, cena zaś wynosi coś ok. 4-5 złotych za 0,5 kg (choć zależna jest oczywiście od marki + miejsca nabycia)
  • same otręby to bardzo drobniutkie, praktycznie milimetrowe, tak jakby „poszarpane” kawałeczki w kolorach szarawo-brązowym, gdzieniegdzie nawet z białymi prześwitami; posiadają zbożowy, mączny zapach, a także bardzo specyficzny, słodko-kwaskowaty smak – dokładnie taki, jak 100% żytni chleb na samym zakwasie
  • są one wegańskie, zawierają jednak gluten, a ich indeks glikemiczny jest średni i waha się w granicach 40-45; mają natomiast bardzo niewiele kalorii, a okropnie dużo błonnika, dodatkowo to skarbnica witaminy A, tych z grupy B, przede wszystkim potasu i magnezu, lecz także wapnia, żelaza, fosforu, cynku oraz chromu
  • dzisiejszy bohater znany jest głównie ze względu na swoje właściwości odchudzające – powoduje bowiem szybkie + długotrwałe uczucie sytości, reguluje pracę układu pokarmowego, przyspiesza metabolizm, wspomaga trawienie, oczyszcza organizm z toksyn, jak również usuwa z niego szkodliwe, trujące substancje
  • dodatkowo otręby żytnie zapobiegają nowotworom, zbawiennie działają też na serce, cały układ krwionośny – obniżają cholesterol, regulują ciśnienie, zapobiegają miażdżycy, zawałom czy udarom
  • stosuje się je także w kosmetyce, zwłaszcza w żelach bądź mydełkach peelingujących, gdyż dzięki strukturze świetnie złuszczają naskórek, dodawane są do maseczek – większość takich produktów można wykonać samodzielnie, w domu, np. używając w znalezionych w internecie czy niektórych książkach receptur
  • powyżej natomiast wypisałam kuchenne zastosowania otrębów żytnich, które nadają się nie tylko do jogurtu, a możliwości ich wykorzystania jest naprawdę sporo; zarówno w daniach słodkich, jak i wytrawnych, pieczonych bądź gotowanych, a także do zagęszczania np. koktajli, smoothies bądź gorących napojów
  • dzisiejszy bohater to także składnik wielu dostępnych w sklepach, gotowych już produktów, m.in. chrupkiego chlebka, pieczywa, musli, granoli, batonów czy wafli