Płatki drożdżowe. Posmak sera w kuchni roślinnej

Hej! Dzisiaj wpis o tematyce jedzeniowej, jednak muszę Wam napisać na początek kilka informacji odnośnie darmowych planów – pisałam o nich tutaj. Liczba zgłoszeń zdecydowanie przerosła moje oczekiwania i naprawdę trudno było wyłonić szczęśliwą trójkę 😉 mimo wszystko się udało, maile już zostały wysłane i czekam teraz do poniedziałku na odpowiedzi. Analogicznie – jak ich nie będzie, wskakuje kolejna osoba z listy.

W związku z takim wielkim zainteresowaniem, postanowiłam jednak zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, na blogu powstanie seria tekstów na temat weganizmu w sporcie, informacje, ciekawostki, jak samemu komponować plan itp., gdzie w kolejnych tekstach będę omawiać poszczególne kwestie (co do których propozycje możecie pisać w komentarzach). Po drugie zaś, w najbliższym tygodniu otworzę KONKURS, w którym do wygrania będzie jeszcze jeden, darmowy plan treningowo – żywieniowy. Pierwsze z trzech zadań pojawi się już niedługo, o wszystkim oczywiście poinformuję jeszcze na Instagramie i facebookowej stronie mojego bloga 😀


Dzś natomiast zajmujemy się produktem, który jest przyprawą, ale nie do końca – gdyż nadaje smak, ale jednocześnie stosuje się go zdecydowanie więcej niż np. soli czy pieprzu. Jest to nieaktywna forma drożdży, czyli takie, które nie spowodują nam tworzenia się tzw. „bąbelków” oraz wzrostu w górę całego wypieku. Drożdże natomiast to nic innego jak jednokomórkowe grzyby – korzystając z tych w płatkach nie doprowadzimy do podobnego procesu, bo – jak wskazuje zresztą nazwa – są.. no.. nieaktywne 😉 😉

Ja je uwielbiam! Mają specyficzny zapach oraz lekko-słono-serowy posmak. Z wyglądu przypominają bardzo, bardzo cienki papirusik podzielony na miliony kawałeczków, które mają wymiary od 1×2 mm, do maksymalnie 5×5 mm. Sprzedawane są najczęściej w 100- lub 200-gramowych opakowaniach, jednak nie sposób trafić na nie w zwykłych, a nawet bardziej zaopatrzonych dyskontach. Dostępne są praktycznie tylko w sklepach ze zdrową żywnością oraz przez internet, a kosztują ok. 16-20 złotych za opakowanie. Zanim ja kupiłam je po raz pierwszy (może rok temu), szukałam ich naprawdę, naprawdę długo! Jednak uwierzcie mi – ten smak warty jest poszukiwań i wydanych pieniędzy 😉

Można oczywiście wykonać je również samodzielnie, jednak ten proces wymaga od nas wiele poświęconego czasu oraz uwagi, ponieważ domowe płatki drożdżowe potrzebują zrobienia z nimi jakieś czynności co ok. 10-15 minut przez trzy godziny. Oj, co to, to nie! Ja jestem zdecydowanie zbyt leniwa na takie cudaczenia 😛

Przejdźmy teraz do wartości kalorycznej oraz rozkładu makroskładników u tego produktu. Ja etykietę wyrzuciłam podczas przesypywania płatków do szklanego, szczelnego słoiczka – teraz natomiast posłużę się stroną Ile Waży – podając wartości dla 100g, przeciętnej łyżki (5g – gdyż produkt jest mega-leciutki!) oraz szklanki (70g).

Cześć ☺️😊 Dawno mnie nie było, a od środy #nowypost na #aviaq –> o tym, że jak nie dostrzeżemy piękna w naszym życiu, to nigdy nie będzie najlepiej 💪 A dzisiaj mało instagramowe, choć przepyszne, późne, sobotnie śniadanko 🔜 kromka żytniego chleba od Taty 🍞❤️ jako grzanka, kalarepka, kiełbaska sojowa oraz (po wczorajszym kupnie płatków drożdżowych – pierwszy w życiu wegański ser z ziemniaka 🥔🥕 nie muszę chyba mówić, że się zakochałam 💞 jeśli wahacie się nad wydaniem tych 20-stu złotych – uwierzcie, te pieniądze nie bedą stracone 😉udanej soboty wszystkim 😘#wege #ser #serzziemniaka #płatkidrożdżowe #kalarepa #chlebek #herbata #tea #bread #breakfast #cheese #weganizm #śniadanko #sobota #saturday #kocham #love #mniam #jemy #food #czystamicha #cleanbowl

Post udostępniony przez Agnieszka Gajda (@calisthenics_grl)

                          Kalorie             Białko               Tłuszcze               Węglowodany                Błonnik

100g                 342 kcal              28 g                     6 g                         32 g                                 —

Łyżka               17 kcal                 1,4 g                     0,3 g                      1,6 g                                —

Szklanka         239 kcal              19,6 g                  4,2 g                       22,4 g                              —

 

Oczywiście jest to produkt wegański, bezglutenowy, o indeksie glikemicznym wynoszącym 35 – czyli dolna granica średniego poziomu. Płatki te bogate są w błonnik (na stronie Ile Waży nie ma jednak podanej tej informacji, dlatego w tabeli kaloryczności ją pominęłam), dobrze i łatwo przyswajalne białko (aminokwasy egzogenne), najwięcej witamin z grupy B (oprócz B12 – często można kupić natomiast produkt o nią wzbogacony), a także witaminę A, foliany, kwas pantotenowy, biotynę oraz niacynę. Oprócz tego pierwiastki: fosfor, potas, żelazo, magnez, miedź, selen, wapń oraz cynk.

Powinny znaleźć się w diecie każdego roślinożercy, gdyż zawierają głównie te składniki, których weganom brakuje najczęściej. Dodatkowo są świetne również dla każdego człowieka, chcącego po prostu żyć zdrowo i wzbogacić (smakowo+wartościowo) swoją dietę.

Pomagają one bowiem wzmocnić odporność (działanie antybakteryjne i antywirusowe), naprawiają uszkodzenia komórek, obniżają poziom cholesterolu, wspomagają apetyt, świetnie działają na trawienie (zwłaszcza pomagają pozbyć się m.in. biegunek), spowalniają starzenie się włosów, skóry i paznokci, są również pomocne w leczeniu trądziku.

Oprócz tego, świetnie wpływają na układy: endokrynologiczny, pokarmowy oraz sercowo-naczyniowy, dodają energii, pobudzają, jednocześnie łagodząc stres. Mają zbawienne działanie dla flory jelitowej czy wątroby. Koniecznie należy również wspomnieć, że – w przeciwieństwie do drożdży aktywnych – nie można ich przedawkować, a po ich spożyciu nie wystąpią efekty uboczne, żadne niestrawności czy dolegliwości dochodzące z naszego żołądka.

Płatki drożdżowe w kuchni:

Zacznijmy może od zdjęć zamieszczonych w tekście. Na obrazku wyróżniającym widzimy cieciecznicę, na którą przepis pojawi się dzisiaj pod koniec tekstu – jest to przepyszna, roślinna wersja jajecznicy 😛 Pierwsze zdjęcie z instagrama przedstawia ser z ziemniaka, który zresztą nie wygląda na tyle pięknie, abym miała jakieś świeższe zdjęcia 😉 dlatego wstawiam najstarsze, moje pierwsze podejście do tej potrawy! Jest ona jednak na tyle przepyszna, że bardzo często gości na moim talerzu, najlepiej smakuje zblendowana z dodatkiem orzechów nerkowca. Dziwię się jednak – patrząc na zamieszczoną fotografię – jak ja mogłam rok temu tak mało jeść na śniadanie?? Mało – z obecnej perspektywy. Heh, wtedy to i tak było dla mnie zbyt dużo. Masakra..

Koniec jednak wspominania smutnych czasów! Powyższe grafiki przedstawiają zupę od Taty posypaną płatkami drożdżowymi, gdyż ten produkt jako „posypka” sprawdzi się idealnie, nada lekkiego, serowego posmaku, dodatkowo też fajnie się rozpuści po kontakcie z ciepłym daniem. Można oczywiście dać go również na wierzch np. kanapek, jak zrobiłam to na wczorajsze śniadanko – spójrzcie na poniższe zdjęcie z Instagrama:

Hello #jesiennie IG 👋☺️ . Właśnie jestem po warsztatach z @simplife.pl i czuję się taka zrelaksowana i spokojna 😌 teraz stoję w 🚗🚕🚙🚗 i powolutku przesuwamy się w kierunku 🏡 . Dzisiaj przeszedł nam piąteczek, najcięższy dzień w tygodniu wg szkoły, ale się udało i mogę już cieszyć się weekendem 😄 #smile spędzonym w całości w domu 💜 . Jutro trzy wybrane osoby dostaną pierwszego maila odnośnie planu treningowo – żywieniowego wegańskiego 💪 powiem Wam, że ilość zgłoszeń przerosła moje oczekiwania ponad 15-krotnie! 😲 na tych jednak, którzy się na załapią, mam w planach specjalną serię blogową #aviaq oraz konkurs, w którym do wygrania będzie jeszcze jeden darmowy plan 👏👏 . Zdjęcie natomiast to moje dzisiejsze #śniadanie #breakfast, a także podpowiedź, o czym będzie najbliższy jedzeniowy tekst 💫 dokładniej nie zdradzę, możecie zgadywać w komentarzach 🙆🏻 . Udanego weekendu wszystkim trenującym, jogującym i leniuchującym 😉 Aviaq

Post udostępniony przez Agnieszka Gajda (@calisthenics_grl)

Obrazki natomiast, które pojawią się jeszcze w tym poście, przedstawiają cieciorkę w moim ulubionym, wegańskim sosie holenderskim. Nie da się wykonać go bez magicznego składnika, jakim są płatki drożdżowe – w połączeniu z solą „kala namak” idealnie imitują jajeczny posmak! Uwielbiam ów sos zwłaszcza ze strączkami właśnie, brokułami czy brukselkami.

Ale gdzie jeszcze płatki drożdżowe? Oczywiście jako zagęstnik właśnie – sosów, zup, dressingów, słonych budyni czy potrawek. Jako przyprawa do pasztetów, kotletów, burgerów, do posypania, do past kanapkowych czy aby zrobić wegański parmezan. Różnego rodzaju domowe sery, dipy, chlebki. Nawet do papki się sprawdzą – przepis w ostatnim poście. A także niezastąpione w tofucznicy czy wszystkich roślinnych potrawach mających imitować nieco smak sera, za którym pewnie tęsknią niektórzy roślinożercy 😉

Nie polecałabym jednak dodawać płatków drożdżowych do dań na słodko, jeśli jednak próbowaliście i macie jakieś propozycje – dajcie koniecznie znać, chętnie się dowiem! Ja tymczasem zamieszczam przepisik, podsumowanie i miłego weekendu Wam wszystkim! Nie zapomnijcie zaglądnąć tu w przyszłym tygodniu, będzie konkursik i nowa seria. A jak nie chcecie pominąć żadnych postów, to możecie obserwować mnie na Bloglovin, Instagramie, Facebooku.. czy gdzie tam jeszcze chcecie. Do przeczytania!

Cieciecznica Idealna
Wydruk przepisu
Cieciecznica, czyli roślinny zamiennik jajecznicy na mące groszkowej
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 10 minut
Czas gotowania
15 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 10 minut
Czas gotowania
15 minut
Cieciecznica Idealna
Wydruk przepisu
Cieciecznica, czyli roślinny zamiennik jajecznicy na mące groszkowej
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 10 minut
Czas gotowania
15 minut
Porcje Czas przygotowania
1 porcja 10 minut
Czas gotowania
15 minut
Składniki
Porcje: porcja
Sposób przygotowania
  1. W miseczce mieszamy dokładnie mąkę, mleko, płatki drożdżowe oraz wszystkie wybrane przez nas przyprawy. Zdecydowanie najwygodniej zrobić to widelcem. Na patelni rozgrzewamy olej, a kiedy jest już wystarczająco mocno nagrzany - wtedy wlewamy masę.
  2. Najważniejsze w całym procesie jest pilnowanie cieciecznicy na patelni. Trzeba trzymać ją na średnim ogniu, mieszać łyżką co około 3 minuty, za każdym razem dolewając wody (ja robiłam to na oko, z podgrzanym płynem z czajnika). Naszym zadaniem jest sprawić, aby masa nie przywarła do patelni, nie spaliła jej (ani siebie), a jednocześnie miała konsystencję jajecznicy. Inaczej tego nie da się wytłumaczyć 😉
  3. Cały proces smażenia powinien trwać od 15 do 20 minut. Po tym czasie przekładamy danie na talerzyk, ja dodatkowo posypałam płatkami drożdżowymi oraz koperkiem. Można zjeść ją samemu, z warzywami czy chlebem. Smacznego!
Pozostałe informacje

Płatki drożdżowe – podsumowanie:

  • to nic innego jak drożdże (grzyby jednokomórkowe) nieaktywne – czyli takie, które nam nie „urosną”, przez co nie ma szans na żadne dolegliwości czy komplikacje nawet po zjedzeniu ich w większej ilości: są całkowicie bezpieczne
  • można je zrobić samemu, jest to jednak proces wymagający poświęcenia sporo czasu i uwagi; jeśli mamy zamiar natomiast zakupić płatki drożdżowe, to dostępne są TYLKO w sklepach ze zdrową żywnością czy przez internet – stacjonarnie paczuszka kosztuje zazwyczaj 16-20 złotych
  • ten wegański, bezglutenowy produkt o IG=35 powinien znaleźć się przede wszystkim w diecie każdego weganina, ponieważ bogaty jest w błonnik, łatwo przyswajalne białko w postaci najzdrowszych dla nas aminokwasów egzogennych, witaminy z grupy B, witaminę A, foliany, kwas pantotenowy, biotynę, niacynę oraz takie pierwiastki jak fosfor, potas, żelazo, magnez, miedź, selen, wapń i cynk
  • wzmacniają one odporność, działają antybakteryjnie, antywirusowo, naprawiają uszkodzenia komórek, obniżają poziom cholesterolu, wspomagają apetyt, świetnie działają na trawienie, pomagają pozbyć się biegunki, spowalniają starzenie się włosów, skóry i paznokci, są również pomocne w leczeniu trądziku
  • dodatkowo świetnie wpływają na układ endokrynologiczny, pokarmowy oraz sercowo-naczyniowy, dodają energii, pobudzają, łagodzą stres, a także korzystnie wpływają na pracę wątroby oraz florę jelitową
  • znane są głównie ze swojego serowego posmaku umami, dlatego polecane są przede wszystkim do dań wytrawnych; sprawdzają się też wspaniale jako zagęstnik, posypka dla potrawy czy – w połączeniu 1:1 np. z migdałami lub innymi orzechami – jako wegański parmezan
  • przykłady dań, w których NALEŻY wykorzystać płatki drożdżowe to m.in. cieciecznica, na którą przepis znajdziecie w tym poście, wegański sos holenderski, wszelkiego rodzaju tofucznice, roślinny ser z ziemniaka, a także zupy, dipy, pasty, pasztety oraz burgery; smacznego!