Pojedynek mlek roślinnych #1: napój sojowy zwykły vs bez cukru

Ostatnio zauważyłam, że Biedronka ma w swojej ofercie sporo bardzo tanich mlek roślinnych. Co prawda z nieco rozbudowanym składem, jednak po spróbowaniu (nie wszystkich jeszcze) okazały się być nawet smaczne. Dlatego też postanowiłam zrobić kilka wpisów-porównań mlek roślinnych, aby w jednym tekście zmieściła się nie jedna, a dwie-trzy sztuki o tych samych (lub bardzo podobnych) właściwościach.

Na pierwszy ogień poszły najczęściej dostępne w moim dyskoncie owej marki, czyli napój sojowy naturalny i bez cukru, wypuszczony pod koniec wakacji na rynek. Rzecz jasna istnieje wiele dokładnie takich samych mlek, a znaleźć można je w większości dobrze zaopatrzonych spożywczaków. Z tego co wiem, to Tesco posiada na pewno Alpro i markę własną (choć co do drugiego nie wiem, czy w ofercie mają napoje na bazie soi), Kaufland ma linię „Take it K-veggie”, a w innych marketach nie bywam 😉

Cena? „Vitanelle” są po bodajże 4-6 złotych (zależnie od smaku), to jak na razie najtańsze roślinne napoje, z jakimi się spotkałam. Choć cena tego ryżowo-sojowego też była niezła, dodatkowo skład lepszy – tylko tutaj występuje już dodatek ryżu, a my zajmujemy się dzisiaj 100-procentową bazą sojową.

Wspomnę jeszcze, co do samego strączka, że rośnie on w zwykłych strąkach (jak groszek czy fasola na przykład), dla wegan i wegetarian to jedno z głównych źródeł białka, choć są i tacy na soję uczuleni, a też świetnie sobie radzą, a co najważniejsze – ŻYJĄ, nie umarli z niedoborów 😉

Spójrzmy jednak na poniższe zdjęcia:

Widać na nich opakowania kupionych przeze mnie mlek, fragment tabeli ze składem oraz wartością kaloryczną, a także „próbka” napoju w szklance. Nie różnią się one praktycznie w ogóle wyglądem, jednak po teście „na surowo” stanowczo muszę stwierdzić, że to niebieskie jest pyszniutkie, natomiast białego w ogóle NIE DA SIĘ PIĆ. Znaczy dla mnie, innym może zasmakuje –> choć w potrawach niczego sobie, przysięgam!

Przyjrzyjmy się jednak najpierw składom. Już na przodzie widać, że napoje te szczycą się jako dobre źródła białka, wapnia, a także witamin – E, D2, B2 oraz B12.

Niebieski karton: baza sojowa 96,3% (woda, soja 7,2%), cukier, węglan wapnia, stabilizator: guma gellan, sól morska, regulator kwasowości: fosforany potasu, witaminy E, B2, B12, aromat.

Biały karton: baza sojowa 99,5% (woda, soja 7,2%), wapń, stabilizator: guma gellan, sól morska, regulator kwasowości: fosforany potasu, witaminy D, B2, B12.

Teraz spójrzmy na trzy niepewne składniki, z których dwa pojawiły się w obu przypadkach, a jeden – tylko przy niebieskim mleku. Bazy, witamin, wapnia, soli, aromatu oraz cukru nie muszę przedstawiać, bo wszyscy chyba mniej więcej wiemy, co te terminy oznaczają 😉

Węglan wapnia to nieorganiczny związek chemiczny, sól kwasu węglowego i wapnia, czyli nic dla nas szkodliwego (kwas węglowy to woda i dwutlenek węgla, mamy go w wodzie gazowanej, a wapń to wiadomo).

Guma gellan ma symbol E418, to substancja żelująca wytwarzana przez bakterie jednego typu ze skrobi. Przez fakt, że nie jest wchłaniania przez organizm – to substancja nieszkodliwa.

Fosforany potasu czyli E340 są zagęszczaczami, a są to sole kwasu fosforowego. W dopuszczalnych ilościach nieszkodliwe, gdyż występują naturalnie również w warzywach i owocach.

Przejdźmy teraz do wartości kalorycznej, podam dla 100 mililitrów każdego z mlek. Producent na opakowaniu podaje, że porcja wynosi podwojenie tego, czyli 200 mililitrów. Myślę jednak, że łatwiej będzie zrozumieć ilości przy klasycznej setce 😉

                                        Kalorie              Białko         Tłuszcze         Węglowodany            Błonnik

Niebieskie 100 ml       46 kcal                 3,2 g             1,8 g                    3,9 g                          —

Białe 100 ml                 34 kcal                 3,2 g              1,9 g                   0,8 g                          0,5 g

 

Patrząc na te dane, jestem okropnie zszokowana! Autentycznie, czyż nie przeraża Was, że na 100 mililitrów produktu sam CUKIER tworzy aż 3,1 gram węglowodanów!? Białko w ogóle się nie zmienia, tłuszcze też lepsze w białym, na dodatek ma mniej kalorii. Chyba z góry wiadomo, które zdrowiej wybrać, prawda?

Indeks glikemiczny mleka sojowego wynosi 30, jest to bardzo mało, a trzeba dodatkowo założyć, że bezcukrowa wersja będzie miała go jeszcze niższy 🙂 oczywiście ów napój nie zawiera glutenu ani laktozy, co daje kolejny plus dla osób na diecie czy z nietolerancjami.

Przyjrzyjmy się jednak właściwościom. Poniekąd jest to soja, więc pisałam już o niej zarówno w podlinkowanym wyżej tekście o mleku, jak i w tym o tofu. Było to dosyć dawno, tak więc mimo wszystko krótko streszczę zalety picia napoju sojowego.

Oczywiście nasz bohater to źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin z grupy B, fitoestrogenów, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia oraz potasu. Wpływa on pozytywnie zwłaszcza na utrzymanie prawidłowego poziomo cholesterolu, w przeciwieństwie też do krowiego mleka nie odkłada się na ścianach naczyń krwionośnych, wręcz przeciwnie – poprzez zawartość kwasów omega wzmacnia je dodatkowo. Dzięki temu zapobiega m.in. miażdżycy, chorobom serca, żylakom, siniakom czy popękanym naczynkom.

Oprócz tego przeciwdziała zwłaszcza nowotworowi prostaty, a u kobiet – menopauzie, podwyższając poziom estrogenów i uzupełniając hormony, przez co nie są one aż tak narażone na silne zmiany nastroju, depresję, bezsenność, ciągłe zmęczenie, a nawet otyłość.

Mleka sojowe naturalne w kuchni:

Okej, najpierw więc w punktach przedstawię moje przepisy z tymi dwoma kartonami, które między innymi ostatnio wykonywałam, następnie szerzej opiszę zastosowanie ów produktu, całość zaś zamknę przepisem na twarożek kokosowy z owocami (smaczny i niskokaloryczny 🙂 ), po którym tradycyjnie wpis zwieńczy podsumowanie.

  • na zdjęciach z „czymś zielonym” widać próbę zrobienia grubaska – po raz pierwszy chciałam dodać jednak cukinii, całość zaś nie wyszła zbytnio poprzez tzw. „nieznany grunt” – patelnię i piec od babci
  • obrazek wyróżniający przedstawia natomiast stary już mój przepis na owsiankę orzechowo-bananową –> wiecie, jak to śmiesznie jest gotować korzystając ze swojego bloga??
  • ze znanych Wam przepisów, wykorzystałam jeszcze ten produkt do zrobienia takich pyszności jak cieciecznica czy owsianka Snickers, a także do fasol-owsianki (to cudo będzie u mnie jeszcze w tym tygodniu 😛 )

Wiadomo rzecz jasna, że owsianki, budynie, puddingi, jaglanki, placki, naleśniki, omlety, ciasta czy rzeczy słodkie-tympodobne, to nie jedyna możliwość wykorzystania naszego dzisiejszego bohatera. Także wszelkie napoje, koktajle, baza do produkcji lodów czy kremów.

Na słono? Proszę bardzo, ale tutaj zdecydowanie lepiej sprawdzi się biały karton, gdyż lekko słodzony sojowy napój czasem może niezbyt skomponować się z ogólnym smakiem dania. Ale! Mleko to fajnie zabieli nam zupy, na ich bazie zrobimy śmietankę, jogurt, przepyszny sos (np. mój ulubiony holenderski), możemy rozrzedzić nim masę na pasztet, kotlety, wytrawne muffiny. Nieźle też sprawdzi się przy pieczeniu bułeczek lub chlebków, produkcji pierogów, klusek kładzionych albo tych na parze.

Jak zwykle rzecz jasna zachęcam do samodzielnego eksperymentowania zwłaszcza, że przy mlekach roślinnych mamy naprawdę duże możliwości oraz ogromne pole do popisu! Ja podałam tylko te najbardziej oczywiste zastosowania. Ciekawa jestem, na co Wy wpadniecie 😉 Tymczasem zachęcam do spróbowania poniższego, przepysznego kokosowego twarożku z owocami na bazie tofu. Już życzę smacznego, na pewno go zrobicie, no po prostu koniecznie MUSICIE! 😀

Kokosowy twarożek z owocami
Wydruk przepisu
Słodki, roślinny twarożek na bazie banana, tofu oraz mąki kokosowej
Porcje Czas przygotowania
2 porcje 10 minut
Porcje Czas przygotowania
2 porcje 10 minut
Kokosowy twarożek z owocami
Wydruk przepisu
Słodki, roślinny twarożek na bazie banana, tofu oraz mąki kokosowej
Porcje Czas przygotowania
2 porcje 10 minut
Porcje Czas przygotowania
2 porcje 10 minut
Składniki
Porcje: porcje
Sposób przygotowania
  1. Do miski wkładamy obranego i pokrojonego banana, umyte borówki, mleko oraz porwane na kawałki tofu. Całość blendujemy, najlepiej ręcznie, na nie do końca gładką masę, o konsystencji twarożku.
  2. Następnie dodajemy mąkę kokosową i - już łyżką - mieszamy, aż cała napęcznieje, ładnie łącząc się z pozostałymi składnikami. Twarożek gotowy! Teraz wystarczy tylko przełożyć do miseczki/lunchboxa i zajadać 😀 Smacznego!
Inne informacje

Jest to danie bardzo szybkie i proste w wykonaniu, które z łatwością można zabrać ze sobą w pudełku (zdjęcie wyróżniające) do szkoły lub pracy. Niskokaloryczne (zaraz zobaczycie!), idealne dla osób na redukcji, a dla pozostałych świetnie sprawdzi się w postaci nie dwóch, a jednej porcji. Dodatkowo ten twarożek można uznać za pełnowartościowy posiłek, gdyż zawiera zarówno zdrowe węglowodany z owoców, jak i sporo białka z tofu oraz mleka sojowego. Tłuszczy doda nam natomiast mąka kokosowa. Jak prezentuje się makro? Spójrzcie poniżej, jedna porcja ma:

  • 319 kalorii
  • 15,95 gram białka
  • 15,23 gram tłuszczy
  • 28,41 gram węglowodanów

Napoje sojowe – zwykłe i bez cukru –> podsumowanie:

  • powstają oczywiście z.. soi, czyli strączka, który jest jednym z ważniejszych źródeł białka dla wegan, a rośnie podobnie jak groch czy fasola
  • można znaleźć je we wszystkich, dobrze zaopatrzonych sklepach spożywczych – cena zaś to od 4 złotych wzwyż; zdecydowanie bardziej opłaca wybierać się te bez cukru, ponieważ mają lepszy skład, mniej kalorii oraz znacznie mniej węglowodanów
  • ich indeks glikemiczny jest niski i wynosi 30, to produkt rzecz jasna wegański, bezglutenowy oraz bez laktozy; bogaty zwłaszcza w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, fitoestrogeny, witaminy z grupy B, kwasy omega-3 i omega-6, magnez, fosfor, żelazo, wapń oraz potas
  • w przeciwieństwie do mleka krowiego, napoje sojowe działają pozytywnie na nasz układ krwionośny – wzmacniają żyły, regulują poziom cholesterolu, przez co zapobiegają miażdżycy, chorobom serca, żylakom, siniakom czy popękanym naczynkom
  • dodatkowo przeciwdziałają także menopauzie u kobiet i nowotworom prostaty u mężczyzn, zmniejszają ryzyko otyłości, depresji, bezsenności, nagłych zmian nastroju oraz ciągłego zmęczenia
  • w kuchni wpasują się wszędzie, gdzie dotychczas stosowaliście wyłącznie mleko krowie – zarówno na słodko, jak i na wytrawnie
  • przykładami są wszelkie papki, twarożki, owsianki, lody, budynie, kremy, jogurty, śmietanki, koktajle, napoje, omlety, naleśniki, placki, ciasta czy muffinki, a na słono – zupy, sosy, pasztety, kotlety, pierogi, pyzy, bułeczki lub chlebki