Rumunia kulinarnie, czyli „mały” haul –> co wzięłam, co przywiozłam i gdzie jadłam

Oj, to będzie długi wpis, do tego o jedzeniu, dlatego – jeśli jeszcze tego nie zrobiliście – lećcie natychmiast po jakąś przegryzkę, kawę czy chrupki, bo na pewno zgłodniejecie 😉 W walizce.. Ale dobrze, zacznijmy od tego, co wzięłam na nasz rumuński wyjazd. Jak widać, był tego pełny stół.. .. gdyż Mama oczywiście martwiła się, […]