Analiza składu #7, czyli tłusta pasta, czekolada bez cukru oraz kiełbaski.. wegańskie? z glutenem?

Chyba dość dawno była tutaj ostatnia „Analiza..”, tak więc przydałoby się znowu opublikować (aczkolwiek najpierw zresztą napisać) kolejny post z tej serii. Dzisiaj pod lupę mam zamiar wziąć trzy produkty, obym tylko zmieściła się w jakieś stosownej ilości słów 😉 Wiecie, jak się zacznę rozpisywać, to już trudno, abym prędko skończyła. Jednak na dworze jest […]

Tłoczony z nasion słonecznika – olej o subtelnym smaku, delikatnym zapachu.

Kiedy na blogu pojawił się niecałe dwa miesiące temu świetny post na temat dwóch pysznych produktów: nasion słonecznika oraz masła z nich od razu wiedziałam, iż na pewno kolejnym bohaterem będzie olej. Długo zastanawiałam się, jak podejść do tego wpisu, zajęło mi tu zużycie prawie całej, poniższej buteleczki 😉 Jak wiecie już dobrze, słonecznik to duże, […]

Analiza składu #5, czyli ciastka korzenne „na sucho” oraz w „Mannie a’la piernik”, a także co nieco tapioki

Lubicie pierniki? Co za pytanie, każdy je uwielbia! Nie wiem, czy wiedzieliście, ale większość wyrobów toruńskiej marki „Kopernik” jest wegańska, w tym m.in. najłatwiej dostępne „Katarzynki”, których skład dziś przeanalizuję. Oczywiście nie wiem jeszcze, jaki on jest – i nie mam zamiaru nikogo zniechęcać do tych wypieków 😉 Pamiętajcie jednak, iż te domowe mimo wszystko […]

Wilno oczami weganki: zobaczone, zjedzone, przywiezione

Hejka! Jak zapewne wiecie – czy to z bloga, facebooka lub instagrama – ostatnio byłam na 4-dniowej, króciutkiej podróży do stolicy Litwy, czyli Wilna. Był to dla mnie wyjazd-zagadka, ponieważ powiedziałam Rodzicom, aby cel wyprawy trzymali w tajemnicy, a ja jedynie mogę się domyślać. Chciałam taką niespodziankę już od dłuższego czasu, jednak za każdym razem […]

MyVeganDiary #6, czyli sobota, świąteczne zakupy oraz dużo „Oreo”

Idą święta! Widać to praktycznie wszędzie, nie licząc może pogody, bo jak na razie biały kolor ma tylko poranny szron. Szczerze, to ja osobiście nie chcę zbytnio tego tak oczekiwanego przez wszystkich śniegu i naprawdę w duchu mocno ucieszyłam się, gdy wtorkowego ranka nagle mój termometr pokazał nieco ponad 12 st. C. Niestety, kolejnego dnia […]