Lepiej czekać 13 godzin czy otworzyć puszkę? O białej fasoli.

Po przejściu na weganizm koniecznością jest włączenie do swojej diety strączków jako jednego z podstawowych źródeł białka, również i „wszystkożercy” powinni często po nie sięgać, ze względu na konieczność posiadania zróżnicowanych posiłków. Są one także bardzo, bardzo zdrowe. Dzisiaj chciałabym przyjrzeć się jednemu z najpopularniejszych warzyw strączkowych – białej fasoli. Jak sama nazwa wskazuje, rośnie […]

MyVeganDiary #5 -> niedzielnie + moje roślinne zakupy

Cześć! Dawno nie było żadnego „wegańskiego pamiętnika”, ostatni pojawił się chyba gdzieś na przełomie września i października, o ile dobrze pamiętam. Tak więc postanowiłam wreszcie kontynuować tą jakże fajną serię, tym razem postawiłam jednak na dzień wolny, niedzielny. Co u mnie? Czyli najpierw tak ogólnie, jak tam się sprawy mają. Obecnie najbardziej nawalone to jest […]

Nasza polska, rodzima cebula! Zupa, potrawka, a może.. omlecior-grubasek wytrawny?

Cebula – najbardziej popularna biała, potem czerwona, znana jest jeszcze taka mała, o nazwie szalotka. W Polsce uprawiana od wieków jako tanie, ogólnodostępne warzywo. Dzisiaj również dostaniemy ją praktycznie wszędzie! Kilogram kosztuje dosłownie grosze, jednak można zakupić też już obrane, za wyższą rzecz jasna cenę. Jej prawdziwa nazwa to czosnek cebula, ponieważ należy do gatunku […]

Banan nadaje się do wszystkiego oraz bardzo, bardzo dużo czekolady w przepisie

Podłużny, lekko wygięty, na początku zielony, później żółty z pojawiającymi się czarnymi plamkami – banan. Wszyscy znamy ten owoc, który, choć pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej – znajdziemy w każdym, nawet najmniejszym sklepiku. Ich cena wynosi coś około 2-5 złotych za kilogram, więc są naprawdę tanie. Co więcej, mogłabym powiedzieć, że po jabłkach są […]

Analiza składu na podstawie trzech popularnych produktów: cz. 2/2 + przepis na omlecik ulubiony

No, zebrałam się do pisania drugiej części tekstu z analizami składu, która zapewne będzie równie długa, co poprzednia 😉 jeśli jeszcze nie widzieliście, link jest TUTAJ. Krótko przypomnę, że przyglądałam się w niej bliżej zwykłym herbatnikom pszennym w kształcie zwierzątek (a także dodawałam je do musli i gotowałam na mleku czekoladowym) oraz czekoladzie z masłem […]