MyVeganDiary #5 -> niedzielnie + moje roślinne zakupy

Cześć! Dawno nie było żadnego „wegańskiego pamiętnika”, ostatni pojawił się chyba gdzieś na przełomie września i października, o ile dobrze pamiętam. Tak więc postanowiłam wreszcie kontynuować tą jakże fajną serię, tym razem postawiłam jednak na dzień wolny, niedzielny. Co u mnie? Czyli najpierw tak ogólnie, jak tam się sprawy mają. Obecnie najbardziej nawalone to jest […]

MyVeganDiary #3 + bardzo ważna informacja!!

Cześć! Wiem, że najbliższy post z tej serii miał być w ostatnią niedzielę, już praktycznie się do niego zabierałam. Zapomniałam tylko, że pokazuję w nim zawsze swoje menu z danego dnia. Tak też dziś mamy środę, więc foodbook z wtorku wskoczy, a najpierw podsumowanie ostatnich ponad-dwóch-tygodni. Na samym końcu znajdziecie natomiast przepis, który powinien tak […]

MyVeganDiary #1 –> czyli mój dzień i co wtedy jadłam

Cześć! Witam Was w nowej serii, która będzie takim jednodniowym opisem przeżyć, choć głównie skupię się na tym, co podczas tego dnia jadłam. Sama uwielbiam oglądać tzw. foodbooki, a widzę, że cieszą się one coraz większym zainteresowaniem. Dlatego i ja postanowiłam na blogu wprowadzić coś podobnego, myślę, że wyjdzie okej, bo mnie się taki pomysł […]

Mąka jaglana oraz przepyszne, roślinne kluski kładzione

Kluski kładzione kojarzą mi się z czasami, kiedy byłam jeszcze mniejsza niż jestem teraz. W sumie, to od dłuższego czasu chciałam już zmodyfikować ich przepis, lecz czekałam na odpowiednią okazję, to jest, kiedy będzie mi pasować do tematu na bloga. Taka sytuacja wydarzyła się właśnie dzisiaj, kiedy postanowiłam napisać o mące jaglanej. Więc, zanim wreszcie […]

Rumunia kulinarnie, czyli „mały” haul –> co wzięłam, co przywiozłam i gdzie jadłam

Oj, to będzie długi wpis, do tego o jedzeniu, dlatego – jeśli jeszcze tego nie zrobiliście – lećcie natychmiast po jakąś przegryzkę, kawę czy chrupki, bo na pewno zgłodniejecie 😉 W walizce.. Ale dobrze, zacznijmy od tego, co wzięłam na nasz rumuński wyjazd. Jak widać, był tego pełny stół.. .. gdyż Mama oczywiście martwiła się, […]